|
Yanis Chimaras
Pożegnanie
kwiecień 2007
Yanis Chimaras otrzymał trzy ciosy nożem od członka bandy ulicznych złodziei 23 kwietnia 2007 wieczorem. Zmarł w szpitalu kilka godzin później. Chimaras, jego żona i dwie córki (młodsza ma dziewięć lat) mieszkali w dość niebezpiecznej dzielnicy. Aktor działał na rzecz lokalnej społeczności, pomagał zbierać pieniądze na monitoring i inne środki mające poprawić bezpieczeństwo w okolicy oraz zmotywować policję do większej aktywności i działań prewencyjnych. Nawet kilka godzin przed atakiem ojciec Yanisa rozmawiał z lokalnymi władzami o potrzebie poprawy bezpieczeństwa w dzielnicy.
Yanis Chimaras miał 52 lata. Ostatnią rolę zagrał w telenoweli Ciudad Bendita, opowiadającej o trudnym życiu biedoty w Caracas i o tym, jak okoliczności czasem spychają ich na drogę przestępstwa. Kilka dni przed śmiercią zdążył nakręcić ostatnią scenę, a ostatni odcinek serialu wyemitowano w dwa dni po śmierci aktora. Wystąpił też w dziewięciu filmach - ostatnim był El Caracazo (2005) z Fernandem Carrillem.
Córka Yanisa, 22-letnia Andrea Chimaras, opowiada: "Ojciec stale odwoził do pracy mnie i mojego narzeczonego. Tym razem jechaliśmy jeszcze po moją koleżankę. Z jej domu wypadło czterech bandytów, zażądało pieniędzy, zaczęli nas szarpać, zabrali wszystko co wartościowe mojemu chłopakowi. Ojciec wysiadł z samochodu, wdał się z nimi w dyskusję. Jeden z napastników był bardzo zdenerwowany, w pewnym momencie wyjął nóż i zadał ojcu trzy ciosy. A potem uciekli. Razem z moim chłopakiem próbowaliśmy zatamować krew, ale ojciec już wtedy nie dawał oznak życia. Zawieźliśmy go do szpitala, zajęli się nim lekarze, ale miał podziurawione płuca. Zmarł o wpół do piątej nad ranem". Jeden z napastników został zatrzymany dobę po napadzie, policja rozesłała portrety pamięciowe pozostałej trójki.
Zamiast zwyczajowej fety po emisji ostatniego odcinka telenoweli, tym razem urządzono coś w rodzaju stypy. Rano w środę odbył się pogrzeb Yanisa, na który tłumnie zeszli się aktorzy. Ostatni odcinek Ciudad Bendita nagrywano we wtorek , po śmierci Chimarasa. Łzy, które widzowie ostatniego odcinka obejrzeli na twarzach Nohely Arteagi, Henry'ego Soto i Marisy Roman były autentyczne. Były to zapewne jedne z najtrudniejszych scen do zagrania w ich karierze.
Aktora wspominają koledzy z planu Ciudad Bendida:
Milena Santander:
Nie mogę uwierzyć, że już go nie ma, jeszcze dwa dni przed jego śmiercią nagrywaliśmy wspólne sceny. Kilka dni temu podarował mi CD z muzyką, którą napisał specjalnie dla mojej postaci w telenoweli i wpisał mi dedykację: "Dla mojej wiecznej miłości Mileny Santander". Był wzorem ojca. Zawsze mówił prawdę, był wyjątkowym człowiekiem. Wdzięcznym losowi za swoje życie.
Nohely Arteaga:
To bardzo trudne chwile dla nas. Kiedy zaczynaliśmy pracę nad serialem, powiedział mi: "Nohely, los nas styka ze sobą, to moje pięć minut i zamierzam je wykorzystać w pełni". Był kimś wyjątkowym, skomplikowanym. I wspaniałym aktorem, można było grać przy nim z zamkniętymi oczami, bo wiadomo było, że w żaden sposób nie nawali. Z drugiej strony był jak pudło z niespodziankami. Chodząca encyklopedia, wiedział wszystko. Co ja bym dała, żeby nie było teraz okazji, bym tak mogła o nim mówić!
Leonardo Padron, producent i scenarzysta:
Co za niesprawiedliwość! Wciąż nie mogę w to uwierzyć, choć żyjemy przecież w niesprawiedliwym kraju. Kilka dni temu, po nagraniu ostatnich scen, był tak zadowolony, bił od niego blask. Ani on, ani ta telenowela nie zasługiwali na taki cios. Yanis zawsze był jednym z moich aktorów-fetyszy, grał we wszystkich moich serialach, nie sposób było zawalić telenoweli z jego udziałem. Oddał życie w obronie córki, to najpiękniejsza rzecz, jaką ojciec może zrobić dla swojego dziecka.
Yanis Chimaras
Niezwykle solidna firma
kwiecień 2005
W najpopularniejszych swych telenowelach wygląda jak ofiara losu: mąż-nieudacznik pod pantoflem zbyt energicznej żony (Kochankowie) czy zaplątany między dwoma rodzinami (Krok do szaleństwa). Prywatnie to on jest przedsiębiorczym, energicznym facetem, solidną aktorską firmą, fachurą, który z każdej najdrobniejszej rólki wyciśnie wszystko, co tylko dobry aktor wycisnąć może.
Yanis Juan Andrés Chimaras Maury urodził się 1 sierpnia 1955 roku. Przez ponad 20 lat pracy artystycznej Yanis zagrał role i rólki w 30 telenowelach. My oglądaliśmy go m.in. w Zemście (1989), W siłdach namiętności, Pod wiatr, Siła przebaczenia, Imperium kobiet, Cała ty. Zagrał też m.in. w Destino de mujer, Mambo y canela. Enganada, Cosita rica. Do tego dochodzą niezliczone role sceniczne (w teatrze pracował także jako asystent reżysera).
Rolę Pompeya w Kroku do szaleństwa aktor uważa za jedną z najciekawszych. "To bardzo dobrze napisana rola, daje duże pole do popisu, zmusza aktora do wykazania się bardzo zróżnicowanymi umiejętnościami. Poza tym po tej roli zacząłem wreszcie zarabiać tyle, że mogę więcej czasu poświęcać swej rodzinie" - mówił Yanis. - "Łatwiej grać zdradzającego niż zdradzanego, to częstsze w życiu, jest się na czym oprzeć budując rolę" - twierdził aktor pytany o porównanie pracy nad Pompeyem i Amerikiem, postacią, którą zagrał w Las Gonzalez. Americo był tzw. porządnym facetem, który nie zorientował się, iż zdradza go żona. "W życiu tzw. porządni ludzie mają zwykle intuicję, nie wierzę, że można tak długo nie zdawać sobie sprawy, co się wokół ciebie dzieje. Czy potrafiłbym wybaczyć zdradę? Tak! Pochlebiam sobie, że jedną z moich największych zalet jest to, iż umiem przebaczać" - opowiadał aktor.
Życie uczuciowe Yanisa było zaiste niebanalne. Pozostawał sobie w szczęśliwym związku przez pięć lat, bez ślubu - żadne z nich nie czuło, że jest on im potrzebny. Pewnego dnia we wrześniu 1982 roku Yanis wjechał na motorze w samochód, który prowadziła piękna kobieta o imieniu Luz Marina. Tak zaczęła się ich znajomość. 20 dni później brali już ślub - i był to jeden z pierwszych ślubów gwiazd transmitowanych przez Venevision. Są razem do dziś, dorobili się dwóch córek (co stało się z tamtą kobietą, której tak nagle świat wywrócił się do góry nogami, historia niestety milczy). Samochód pojawił się w życiorysie Yanisa jeszcze raz: w grudniu 2000 roku aktor miał bardzo poważny wypadek, po którym lekarze obawiali się nawet o jego życie.
Jesienią 2001 aktor... wrócił na uniwersytet - postanowił zrobić dyplom z komunikacji społecznej, którego nie zrobił kiedyś, gdy gra okazała się ważniejsza i ciekawsza od nauki. Od lat też poza graniem pisze piosenki (ok. 30 weszło do repertuarów różnych wykonawców) i sztuki teatralne - choć żadna nie została jeszcze wystawiona.
| kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć |
|
|