english cesky magyar russian romana polski
FAQ | napisz do nas | szukaj
 
Marta Julia
Meksykańska Marilyn Monroe

[więcej...]
Ambar Diaz
Ładna, nie seksowna

[więcej...]


wybierz gwiazdę:

Gabriela Spanic
Milczałam z miłości

październik 2005


galeria zdjęć

Oto, co słynna aktorka opowiedziała o sobie widzom Zone Romantica w naszym specjalnym programie:

Rodzina
Mam w sobie chorwacką i wenezuelską krew. To dość ciekawa mieszanka. Mój tata jest synem Chorwatów, a mama Wenezuelczyków. Mój dziadek, niech spoczywa w pokoju, zmarł 9 grudnia, a ja i moja siostra bliźniaczka urodziłyśmy się następnego dnia. Moi dziadkowie byli imigrantami po II wojnie światowej. Antonio Spanicz, bo jego nazwisko kończyło się "cz", pochodził z Zagrzebia, stolicy Chorwacji. Moja babcia nadal żyje, chociaż jest bardzo chora; urodziła się nad Adriatykiem w Dalmacji. Pochodzę z bardzo skromnej rodziny, ale takiej, która zawsze walczy. Dorastałam otoczona miłością. Rodzice nauczyli mnie, jak stawić czoło życiu i jak walczyć o swoje. A przede wszystkim, że trzeba pracować w pocie czoła. Wszyscy zawsze byliśmy sobie bardzo bliscy. Moi rodzice zachowują się jak para kochanków. W zeszłym tygodniu była 33. rocznica ich ślubu. Zawsze tworzyliśmy bardzo zżytą rodzinę. Kontaktuję się z moją siostrą co dwa dni, chociaż mieszkamy daleko.
Mam tu nasze zdjęcia. Urodziłyśmy się 10 grudnia 1973 roku. To Dani, a to ja. Która to Gaby, a która Dani? Myślę, że to moja siostra, a to ja. Zawsze byłyśmy bardzo ze sobą związane. Dani studiowała zarządzanie, a teraz pracuje w Meksyku jako modelka. Razem założyłyśmy firmę, a raczej szkołę, w której uczymy etykiety i wszystkiego, co pomaga młodym kobietom w osiągnięciu sukcesu. Bliźniacy często potrafią się kontaktować telepatycznie. Czasem, kiedy jesteśmy daleko od siebie, czuję, że coś złego się z nią dzieje. I na odwrót. Bardzo sobie pomagamy. Wiecie, jak to jest w tym zawodzie. Ludzie wymyślają niestworzone historie. Kiedy człowiek jest szczęśliwy, obrzucają cię błotem. Z siostrą nigdy się nie kłócę. W dzieciństwie było inaczej. Walczyłyśmy o ubranie, o różne rzeczy. To normalne wśród rodzeństwa. Ale teraz jest inaczej. Bardzo się kochamy i tęsknimy za sobą.

Mężczyźni w jej życiu
Mój pierwszy narzeczony umarł. Myślę, że to była prawdziwa miłość. Pierwsza, świeża, kiedy czujesz mrowienie w żołądku. To była piękna i czysta miłość. Opisałam ją w mojej książce. Nigdy nie zapomnę jego pocałunków. Były jak dzikie kwiaty, świadkowie naszej miłości. To uczucie było tak piękne, że uważam je za prawdziwe. Na zawsze pozostanie w moim sercu. Opowiem o miłościach, które wywarły wpływ na moje życie, stworzyły mnie i zmieniły. Nadal o nich pamiętam. Spotykałam dobrych mężczyzn. Oczywiście byli też tacy, którzy udawali kochających, szanujących i idealnych. Udawali, że są mężczyznami, o jakich marzy każda kobieta. Potem okazywało się, że byli zupełnie inni.
Tak, wyszłam za Miguela. Byliśmy razem siedem lat i miłość się skończyła.

John Cusack
Ta historia przypomina trochę bajkę albo telenowelę. Poznałam go na przyjęciu Sammy'ego Sosy, bejsbolisty, na Dominikanie. To była cudowna noc. Poznaliśmy się, zaczęliśmy rozmawiać. Potem uczyłam go tańczyć merengue i salsę. Przyjęcie skończyło się około szóstej rano. Trochę mnie przeraził, kiedy powiedział, że przyszedł na to przyjęcie, bo czuł, że pozna na nim swoją żonę. To mnie przestraszyło. Odpowiedziałam, że ledwo się znamy, ja kiepsko mówię po angielsku, a on nie zna hiszpańskiego, i możemy zostać jedynie przyjaciółmi. Do dzisiaj dzwonimy do siebie i jesteśmy przyjaciółmi, ale nic więcej. Twój partner powinien być twoją drugą połówką, powinien cię uzupełniać. Musi też szanować twoją prywatność.
Zawsze powtarzam, że w stałym związku kobieta nie może być nieśmiała. Dwoje kochających się ludzi musi odkryć swoją seksualność. Kobieta nie musi mieć idealnego ciała, żeby się nim cieszyć i być piękną. Nie o to chodzi. Kiedy jest miłość, zapach, dotyk ukochanej osoby jest tym, czego potrzebujemy. Jej bliskości. Każda kobieta powinna choć spróbować być seksowną, tańczyć, gotować dla ukochanego. W miłości wszystko jest dozwolone. Trzeba współpracować i być odważnym.

Telenowele
Od dziecka podobał mi się świat telewizji. Zawsze zadawałam sobie pytanie - dlaczego wygląda tak realnie? Kiedy po raz pierwszy znalazłam się na planie, byłam zaskoczona. Wszystko wyglądało inaczej niż w telewizji. Od dziecka kogoś udawałam. Udawałam, że śpiewam, że jestem królową piękności. Wszystko miało związek ze światem telewizji. Na tym zdjęciu mam 15 lat. A tutaj byłam już modelką. Tu mam 17 lat i biorę udział w konkursie Miss Wenezuela. Pojawiłam się w telewizji w roku 1988. Najpierw razem z siostrą byłyśmy tylko statystkami. Wystąpiłyśmy w wielu serialach, na przykład w La Fuerza de los Humildes, La Loba Herrida, Bellisima, Mundo de Fieras. Wzięłam też udział w wyborach Miss Wenezueli. Dzięki temu dostałam się do świata telewizji. To wielka szansa dla każdej dziewczyny. Sama się zdecydowałam na ten krok, musiałam schudnąć 30 kg. Nie chciałam koniecznie wygrać, bardziej zależało mi na stypendium, które pomogłoby mi studiować aktorstwo. Dostałam stypendium imienia Nelsona Ortegi i uczyłam się w teatrze eksperymentalnym Luz Culumba.
Miałam 16 lat i wcale nie było mi łatwo. To nie stało się nagle. Pierwszy raz wypowiedziałam kwestię w Ocalonej. Telenowele pomagają zapomnieć o smutnej rzeczywistości i pozwalają marzyć. Człowiek się zachowuje w ulubionych bohaterach. Ja na pewno. Kupowałam swoim bohaterkom ubrania, wymyślałam im makijaże. Wszystkie bardzo lubiłam. Ale najbardziej polubiłam czarny charakter z telenoweli Paulina - Paolę. To była kokietka. Rozmawiała z mężczyznami patrząc im prosto w oczy, kokietowała ich. I rozśmieszała widzów. Ludzie śmiali się z jej paskudnych wyczynów. Bardzo lubiłam tę postać. Była dla mnie odstresowująca. Oczywiście Gabriela była inna.
Moją uwagę zwróciło to, że grałam głównie dobre bohaterki. I one było dobre w stu procentach. A w życiu nie ma takich ludzi. Każdy człowiek jest po trochu dobry i zły. Nie ma ideałów. Jednak to, że moje bohaterki były takie dobre, płakały i nadstawiały drugi policzek, kiedy je maltretowano, też miało na mnie wpływ. Nauczyłam się chować dumę do kieszeni i robić to, co mi dyktuje serce. Te postaci sprawiły, że stałam się o wiele bardziej wrażliwa. Grając daną postać, identyfikowałam się z nią. Widzowie też tak robię. To pomaga uciec od problemów i daje szansę na nowe marzenia. Kiedy kończę zdjęcia do telenoweli, zaczyna mi jej brakować. To dość nużąca praca, ale pod koniec masz ochotę na więcej. Lubię moją pracę i moich fanów.

Fani
Kiedy wspominam dowody miłości i podziwu, jakie od was otrzymałam podczas trwania mojej kariery, czuję się zaszczycona. Pomagacie mi przetrwać porażki, rozczarowania i hipokryzję, jakich czasem doświadczam.
Chciałabym mieć dość czasu, żeby porozmawiać z każdym z was. Oferować wam moją przyjaźń i nie czuć się samotna dzięki wam. Pamiętajcie, że nigdy o was nie zapomnę, bo wasza miłość na zawsze pozostanie w moim sercu. To wy jesteście prawdziwymi bohaterami, którzy nadali sens mojemu istnieniu. Oddaję wam moją miłość i moje życie i szczerze wyznaję, że was kocham.

Kuchnia
To reportaż o tym, że jestem dobrą kucharką. Potrafię upiec indyka z ziemniakami, marchewką, bakłażanem i sokiem z mandarynek. Znam się także na regionalnych daniach kuchni meksykańskiej i wenezuelskiej. Babcia nauczyła mnie gotować typowe dania z kuchni chorwackiej. Na przykład mielone mięso wieprzowe, które gotuje się długo dodając po trochu mąkę. Naprawdę umiem gotować!

Skarby
Mam wiele bardzo cennych dla mnie pamiątek. Zachowałam je z miłością. Odwiedziłam wiele krajów we Wschodniej Europie w roku 1997. Stało się tak, bo moja telenowela Paulina odniosła tam wielki sukces. Wielkie wrażenie zrobiła na mnie Chorwacja, która właśnie próbowała się pozbierać po tej strasznej wojnie. Ludzie oglądali tę telenowelę, chociaż było to czasem bardzo trudne. Zaprosiło mnie pismo "Gloria", której miła pani redaktor na życzenie czytelników sprawdziła, skąd pochodzi moje nazwisko. Kiedy przyjechałam tam razem z siostrą, okazało się, że odnaleźli naszą daleką rodzinę. Zdobyli zdjęcia mojej babci i dziadka i zabrali nas do restauracji. Nie wiedziałyśmy, co nas czeka. A tam czekała na nas rodzina. Byłyśmy wzruszone. Przywiozłam stamtąd bardzo miłe wspomnienia. W grudniu 2004 roku pojechaliśmy na Litwę, do Serbii, Chorwacji i Rumunii. A potem do Hiszpanii.

Rumuńscy mężczyźni
Są wspaniali. Bardzo przystojni. I delikatni. To zwróciło moja uwagę. Oczywiście uważam, że Latynosi też są wspaniali. Ale Rumuni mają coś w spojrzeniu, coś szlachetnego. Szanuję kobiety, stawiają je na piedestale. Kobiet nie można bić nawet płatkami róży. Kiedy przyjechałam do Rumunii, Luciano czekał na mnie, żeby przeprowadzić wywiad. Coś między nami zaiskrzyło. Ale nie jesteśmy razem. Ludzie chcieli mnie z nim wyswatać i uznali, że łączy nas związek. To był tylko jeden pocałunek w telewizji, nic więcej. Luciano śpiewał mi swoje piosenki w dniu moich urodzin. Ja też mu coś zaśpiewałam. Nie jesteśmy razem. Szanuję go i lubię, to miły i ładny chłopak i wspaniały człowiek.

Książki i piosenki
Tą książką przerywam ciszę. Ta książka zachęca do polemiki. Napisałam ją w pięć miesięcy podczas kręcenia telenoweli Prisionera. Pisałam ją całym sercem i całą duszą. Opisałam prawdę o sobie. Myślę, że prawda nas wyzwala. Od roku grożą, że zaskarżą mnie za to do sądu i jak do tej pory, nie dostałam wezwania. Nie mam się czego bać. Postanowiłam przerwać milczenie, bo mam dość bycia typową aktorką, o której wszyscy mają prawo mówić, tylko nie ona sama. To ciekawa książka, opisuje różne sytuacje. Wyjaśniam w niej, dlaczego postanowiłam to wszystko opisać. Jest też przyjemna fabuła. Napisałam też o "czarnym kręgu". Wszyscy aktorzy cierpią na tę przypadłość, kiedy już nie stoją przed kamerą. Wyjaśniam też wiele spraw, które dotyczą aktorów. Mnóstwo ludzi twierdzi, że jesteśmy homoseksualistami, prostytutkami. To straszne rzeczy. Chciałam też opowiedzieć, co się dzieje ze starymi aktorami. Jak źle ich się traktuje i jak źle płaci, kiedy znowu stają przed kamerą. To bardzo realistyczna i twarda książka, pełna prawdy. Chciałam oddać sprawiedliwość kobietom i sobie.
Jeśli wcześniej milczałam, to z miłości. Znosiłam wiele rzeczy z głupoty i z miłości. Byłam maltretowana fizycznie i psychicznie. Teraz pomagam w fundacji, która zajmuje się maltretowanymi kobietami. To organizacja, która działa w Stanach Zjednoczonych i zajmuje się kobietami pochodzenia hiszpańskiego. Czuję się coraz lepiej. Moja wiara w siebie i szacunek są coraz większe. To smutne, że muszę zapomnieć o pewnym okresie w moim życiu, którego nigdy nie chciałam.
Wierzę w Boga. Bóg jest we mnie. Jest w moim sercu, w moich bliskich, rodzinie. Nie boję się śmierci, ale boję się tego, jak umrę. W tamtym czasie miałam mnóstwo pomysłów. Chciałam śpiewać, pisać książkę, wydawać płytę z moimi wywiadami i zwierzeniami, wydać kalendarz z mojego turnee po Europie i Azji. Chciałam robić mnóstwo rzeczy. Ale potrzebowałam cudu, żeby urzeczywistnić moje marzenia. Nagle Bóg przysłał mi do pomocy idealnych ludzi. Najpierw jadę do Rumunii, a potem mam tournee po Stanach Zjednoczonych. Jako piosenkarka. W Wenezueli wkrótce wydam nowy krążek. Zamierzam wypuścić nową linię kosmetyków i perfum. Bardzo dużo pracuję i jestem szczęśliwa. Nie wiem, czy umiem dobrze śpiewać, ale uwielbiam to. To prezent dla moich fanów. A także dla mnie samej. Po sześciu latach pracy jestem zaskoczona, że tak dobrze mi idzie.
Żeby spełnić swoje marzenia, trzeba wiedzieć, skąd się pochodzi i dokąd zmierza. Ważne są nasze korzenie. Jak cię wychowano, z jakiej rodziny pochodzisz. Jestem silna i szczera. Dlatego doszłam tu, gdzie jestem. Nie zapominam o tym, kim byłam i kim nadal jestem. Nie zapominam o dziadkach, o rodzicach. Widzę siebie w wielkiej jadalni z wnukami, kiedy im gotuję i opowiadam o swoim życiu. Marzę, żeby być babcią. Chcę mieć mnóstwo wnuków. Nie poświęcę całego życia pracy, chcę mieć rodzinę. Nie spędzę wielu lat przed kamerą, muszę mieć czas, żeby normalnie żyć. Też chcę żyć.
To wiadomość płynąca z serca dla wszystkich moich fanów i widzów Zone Romantica. Niech pozostaną romantykami przez całe życie. Kocham was. Uważajcie na siebie i spełniajcie swoje marzenia. Wierzcie w nie!

kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć  

22.10.2005 23:30
gabi jest boska sehy i wogule ja tam mam na jej punkcie bzika,no i cuz ze gwizda ja tez nia jestem

mati

21.10.2005 20:29
świetna aktorka i do tego bardzo ładna

Milo

21.10.2005 18:44
Gaby grala w super telenoweli Prisionera.Warto obejrzyc!Napiszcie cos o Michel Brown!!!

Sandrit@

21.10.2005 15:38
Chetnie obejrzałabym jakis serial z jej udzuiałem w Romantice.

dorcia

20.10.2005 11:47
Bardzo lubię Gaby chciałabym aby telewizja Romantica pokazała jej nową telenowele.

Lulu


[więcej komentarzy...]

 

czwartek
9 września 2010


  Droga do sławy


Premiere

  Bezwstydnice


  Zemsta, moja miłość


  Cztery małżeństwa
  i życie



Inne seriale

 Ojciec Coraje

 Kobieta Judasz

 Szmaciana lalka

 Niewolnica Isaura

 To jest życie