Luis Jose Santander
marzec 2002
Ależ się dostało Luisowi Jose za rolę Chemy! "Dlaczego on tak wolno mówi i przeciąga słowa? Co za potworna maniera!!" - złościł się uczestnik jednego z forum, czym spowodował lawinę postów popierających jego opinię i broniących aktora ("dzięki temu łatwo go zrozumieć, a ja się właśnie uczę hiszpańskiego oglądając telenowele", "wszystko jedno, jak mówi, ważne, że mówi to tym swoim pięknym, zmysłowym, głębokim głosem"). "Co oni zrobili z jego włosami!? Wygląda jak Woody Woodpecker, dzięcioł-przyjaciel królika Bugsa!" "Ależ on ma kwadratową głowę! Czy ta dziwna fryzura to po to, by ukryć, że łysieje? No cóż, ludzie się starzeją. O, przepraszam, aktorzy, jak widać, nie..." - wyzłośliwiali się inni internauci.
Wiek - tak, to jest chyba drażliwa sprawa. Nikomu chyba nie udało się dowiedzieć, ile Luis Jose Santander ma lat. Bardzo o to dba: na pytanie o rok, w którym się urodził, odpowiedział kiedyś dziennikarzowi: "Tę datę zna tylko moja matka". Zadebiutował już 19 lat temu, a w telenoweli zagrał po raz pierwszy w 1987 roku (Y La Luna Tambien). W każdym razie trzeba przyznać, że z Grecią Colmenares wyglądają bardzo malowniczo grając dużo młodszych od siebie. Razem zresztą wystąpili już kilka lat temu - w reklamówce.
Wiemy, że Luis Jose urodził się 8 kwietnia w USA, tam też się wychowywał. Jego rodzice pochodzili z Wenezueli. Przez 13 lat Santander pracował w Wenezueli (tu powstały m.in. Nina Bonita, Maribel, Mundo de Fireras, Macarena czy oglądana na Zone Romantica Ocalona); potem przeprowadził się do Meksyku (Lazos de Amor i Te Sigo Amando), w końcu do Miami. Przez rok, przy okazji pracy nad Pożyczonym życiem, mieszkał w Peru. O jego odejściu z meksykańskiej Televisy krążyły plotki, iż odrzucił 18 projektów seriali, za co firma ukarała go wyrzuceniem z ekskluzywnego, opłacanego przez siebie apartamentu. "Nie było ich 18, lecz siedem, a do ich realizacji nie dochodziło za obopólną zgodą - Televisy i moją. Televisa uznała moje prawo do rozwoju, a te projekty mi go nie gwarantowały. A że się wyprowadziłem do małego mieszkania? Przecież to normalne: gdy aktor nie gra, nie może żądać od telewizji luksusów"- tłumaczył w wywiadzie.
Wciąż nie robi kariery w Hollywood, choć jak mało który aktor latino ma do tego wielkie predyspozycje - mówi po angielsku bez akcentu, jest wszechstronny, sprawdza się w rolach czarnych charakterów amantów, ma prawdziwą charyzmę. Latynosi są z niego bardzo dumni - obliczyli, że jego telenowele oglądano w 102 krajach. Za to zadebiutował na innym polu: był jednym z producentów Pożyczonego życia. Bardzo identyfikował się z Chemą - jak mówił, imponowała mu wola przetrwania, optymizm i uczciwość tej postaci.
Jest szczęśliwym mężem byłej modelki Marjorie Banchs. 20 listopada 2001 roku urodziła im się córeczka. Imię wybrała jej matka jeszcze przed urodzeniem: Andrea Eugenia. "Gdyby to był chłopiec, na mnie spoczywałby ten zaszczyt i obowiązek. Mój syn miałby na imię Luis Jose" - wyznał dziennikarzowi. - "Mała jest najsłodsza, wspaniała, kochana, a jej matka, choć marzyła o chłopcu, dziś najchętniej trzymałaby córkę cały czas na rękach. Dziecko na szczęście niemal od początku przesypia sześć godzin w nocy, więc nie jesteśmy bardzo zmęczeni. Czy ojcostwo mnie zmieniło? Nie, jestem taki sam. Tylko moje decyzje są teraz pewnie inne - to Eugenia jest priorytetem".
kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć
|