english cesky magyar russian romana polski
FAQ | napisz do nas | szukaj
 
Marta Julia
Meksykańska Marilyn Monroe

[więcej...]
Ambar Diaz
Ładna, nie seksowna

[więcej...]


wybierz gwiazdę:

Gina Romand
Wedeta i córka Frankensteina :)

kwiecień 2004


galeria zdjęć

Zaczynała jako wedeta w słynnym hawańskim Club Tropicana. W Meksyku była gwiazdą kultowych do dziś horrorów klasy C o przygodach herosa o wdzięcznym imieniu Santo. Teraz straszy i bawi jako upiorna teściowa w telenowelach. W sumie zagrała w prawie 80 filmach. Trzy lata temu obchodziła 50-lecie pracy artystycznej. To jest życiorys!

Kim był Santo? Wrestlerem (el luchador), podobno najlepszym w historii meksykańskiego wrestlingu (lucha libre). Naprawdę nazywał się Rodolfo Guzman Huerta, a jego sukcesy na ringu szybko zaczęły być dyskontowane w komiksach i oczywiście w filmie (tak, to jego ścieżkę kariery powiela teraz Hulk Hogan...). Filmy o Santo, Człowieku w Srebrnej Masce (maska jest nieodłącznym elementem stroju luchadora i jej zdarcie przez przeciwnika na ringu jest aktem największego poniżenia), są "tak złe, że aż dobre". Kultowe, podobnie jak filmy Eda Wooda.
Prześmieszne w swej okropności. Fabuła wyprana z jakiegokolwiek sensu stanowiła tylko pretekst do ukazania walk tłustawego herosa z potworami, zombi, wampirzycami, wilkołakami, zdegenerowanymi robotami... Za każdym razem Santo zbawiał świat, a widzowie wychodzili z kina uspokojeni, że sprawiedliwość zawsze zatriumfuje. Tak jak w telenoweli...

Pierwszy film z Santo powstał na Kubie w roku 1958 - Santo contra hombres infernales. Urodzona na Kubie (15 lutego) Gina Romand miała już wtedy na koncie występy w Clubie Tropicana i kilka musicali nakręconych w Meksyku. Zagrała w pięciu z 52 filmów, jakie Santo nakręcił - w tym pierwszym i w jego sequelu, Santo contra el hombre infernal (1961), w Profanadores de tumbas (1965), Venganza de las mujeres vampiro (1970) i Santro contra la hija de Frankenstein (1971). W filmie o profanujących groby Gina gra Martę, tancerkę z nocnego lokalu. Trupy ożywione przez hieny cmentarne upatrzyły sobie Martę na dostarczycielkę siły witalnej... Z kolei w filmie o zemście wampirzyc Gina jest hrabiną Mayrą, wampirzycą, której szalony naukowiec ma przetoczyć krew od młodej i zdrowej tancerki go-go. Film ten zresztą zaczyna się właśnie od Giny - pod napisami czołówki XIX-wieczna hrabina Mayra budzi się w swej trumnie i odsuwa wieko, a z rany na piersi wylewa się jej krew... Jednak to film o córce Frankensteina uchodzi za jedno z najdoskonalszych dzieł o przygodach Santo. Nasza Gina jako dr Freda Frankenstein próbuje zdobyć krew Santo, by stworzyć z niej serum młodości. "Film bardzo przyzwoicie nakręcony, ze znakomitą obsadą, dobrze wyreżyserowany, z dbałością o szczegóły. Szczególnie scena, w której Romand w swym sekretnym laboratorium z błyskiem w oku wstrzykuje serum ofiarom, zramolałym staruszkom, którzy dostają konwulsji, doprowadziła mnie do konwulsji ze śmiechu" - pisał zachwycony fan.

Santo zmarł ma atak serca w 1984. Oficjalnie zszedł z ringu dwa lata wcześniej, dwa tygodnie przed swymi 65. urodzinami. Zawsze chodził w masce - publicznie pokazał swą twarz w programie telewizyjnym na tydzień przed śmiercią. Dlatego w lutym 2004, podczas uroczystości w 20. rocznicę śmierci luchadora, pracujących z nim aktorów pytano, kiedy (i czy w ogóle) po raz pierwszy ujrzeli twarz Rodolfo Guzmana. Gina Romand była jedną z pierwszych, których spotkał ten zaszczyt. "Pewnego dnia po zdjęciach, dość późno w nocy, jakiś mężczyzna jechał za mną aż do domu, potem wszedł na schody. Porządnie się wystraszyłam, a on powiedział: 'Nie bój się, Gino, to ja, Santo'. Rzeczywiście, mówił głosem Santo. Widziałam jego twarz, ale czułam się w tej sytuacji skrępowana. Starałam się na niego nie patrzeć". Ponieważ to z Giną Santo nakręcił swój pierwszy film, nazywał ją madriną, matką chrzestną. Miał dwie żony i 21 dzieci (10 z pierwszą, 11 z drugą). Jeden z jego synów robi karierę jako wrestler El Hijo de Santo.

Santo nie był jedynym luchadorem w karierze Giny - zagrała w filmach o Neutronie (m.in. Neutrón contra el criminal sádico, 1964) i Blue Demonie (Noche de muerte, 1972) Lubiła horrory (m.in. Doctor Satan, 1966), science fiction (np. Los Astronautes, 1964) i westerny (np. Los Hijos de Satanas, 1971). Grała też z prawdziwymi wielkimi - z Marią Felix w La Bandida (1963), z Veronicą Castro w Chiquita pero picosa (1986). W 1986 roku została nominowana do Srebrnego Ariela (meksykańskiego Oscara) za rolę w filmie Gavilan o paloma, jest też znakomitą aktorką teatralną. Tańczyła także w rewiach meksykańskich, a rok występowała w rewii Casino de Paris w Las Vegas...

Telewizja upomniała się o nią już w roku 1964 - zagrała wtedy w telenoweli Maximiliano y Carlota ze słynną gwiazdą Marią Rivas. Potem nakręciła kolejne seriale: La Traicion (1983) z Heleną Rojo (Augusta z Amor Real), Victoria z Victorią Ruffo (1986), Valeria y Maximiliano (1991) z Laeticią Calderon, Angeles blancos (1989) z Jaqueline Andere. Jej dwie ostatnie role to Mercedes w Perle (uważana za jedną z najlepszych ról telewizyjnych Giny) i Dunia w Miłość inna niż mówią - to z kolei jedna z ról najzabawniejszych.

W latach 60. Gina reklamowała produkt jednego z browarów. Jej nazwisko i twarz zrosły się w w świadomości Meksykanów z nazwą owego piwa w jedno. "Rubia Superior" - mówią o niej do dziś. A blondynką (rubia) - jak widać na zdjęciach - zawsze była platynową...

kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć  

12.05.2004 17:44
jest bardzo fajna .Poprostu cool.

rosenda

17.04.2004 18:30
Ale babka!I pomyśleć,że jako Dunia mówila że ma 32 lata,a jej syn Cezar miał 34!Lepsze ze scen w El amor no es como lo pintan!

Anais R.

15.04.2004 16:52
Ona jest super. Jeszcze tylko przydałaby sie sylwetka aktorki grajacej Engracie.

anula

14.04.2004 21:57
O tak, teraz wszyscy szaleją za DVD, ale z tego, co mi wiadomo, to niestety tylko na wideo można nagrywać. Teraz niestety mam zepsute i moje kasety leżą zakurzone w szufladzie, ale bardzo tęsknię za obejrzeniem odcinków MOJEJ ukochanej telenoweli sprzed kilku lat. Nie ma to jak wspomnienia, choć powiem, że wzruszam się nieco, jak sobie wspominam co poniektóre odcineczki. Szkoda, że i moich ukochanych buziek nie ma na ekranie, a i tak od tamtej pory wiele się wydarzyło, niektórzy zdążyli odejść.... Ale nie myślcie sobie, że jestem nie wiadomo jak stara ;) Pozdrawiam ponownie !

UFOMANKA

14.04.2004 09:28
aja jaj w ukochanej novelce EANECLP Dunia często zła, przebiegła, ale i zabawna i zwariowana a te jej przekomarzania z jeszcze bardziej "potrzaskanej" Danieli były doskonała gra aktorska a przy tym ile było śmiechu do rozpuku, oczywiście w konkurencji "maratonu uśmiechu" bezkonkurencyjna była Engracja ale te TRZY RAZEM WZIĘTE także tworzyły niezły kabaret - szkoda że juz nie ma na ekranie Kochanych Buziek i czarnych charakterów ale pozostały przepiękne wspomnienia i taśmy pod ręka ,do których zawsze można wrócicć:)

miśka


[więcej komentarzy...]

 

czwartek
29 lipca 2010


  Droga do sławy


Premiere

  Bezwstydnice


  Zemsta, moja miłość


  Cztery małżeństwa
  i życie



Inne seriale

 Ojciec Coraje

 Kobieta Judasz

 Szmaciana lalka

 Niewolnica Isaura

 To jest życie