|
12 maja 2005
"Ekspresję ma bardziej stereotypową niż tablica emotikonów w gadu-gadu" - tak mniej więcej można przetłumaczyć ciepłe słowa, jakimi argentyński recenzent opisuje grę Gianelli Neyry w serialu Telefe Quién es el jefe?. "Właściwie serial nie powinien nazywać się, Kto tu jest szefem?, tylko Kto tu najwięcej macha rękami?. Ta dziewczyna staje na rzęsach, by być zabawną. Gdy ma pokazać radość, mało nerwów twarzowych sobie nie zerwie. Gdy ma być smutna, marszczy się jak żółw w terrarium. To prosta historia, a ona próbuje ją opowiadać za pomocą wielkich gestów. Czasem jednak mniej oznacza więcej, a już na pewno lepiej. I tu, i w Peru, i wszędzie na świecie" - te cytaty z prasy argentyńskiej pewna gazeta z Peru przytacza nie bez, aż boimy się głośno powiedzieć, satysfakcji...
A jednak Hiszpanie są bardziej pruderyjni, niż wydawało się Alicii Machado! Współuczestnik seksualnych igraszek Alicii został wygłosowany z programu "La Granja". Alicia zaś została nominowana do wyjścia w kolejnym głosowaniu. Była to już jej trzecia nominacja w tym programie. Dzień po igraszkach Alicia przepraszała na ekranie swojego narzeczonego baseballistę Boba Abreu, a ten odczekał kilka dni i udzielił wywiadu, w którym wyparł się tego narzeczeństwa. "To prawda, co mówiono, planowaliśmy ślub, ale zerwaliśmy ze sobą w chwili, gdy Alicia zdecydowała się jechać do Hiszpanii i wziąć udział w tym reality show. Romans na odległość moim zdaniem nie ma sensu. Nie jestem więc w żaden sposób związany z Alicią, każde z nas żyje swoim życiem" - powiedział Abreu.
"Reality show są życiowym doświadczeniem dla ich uczestników i dobrym biznesem dla producentów" - stwierdziła Lorena Meritano, która prowadzić będzie w Peru program "Gran Hermano del Pacifico". Wezmą w nim udział uczestnicy z Peru, Chile i Ekwadoru. Pacyficzny "Big Brother" nie jest pierwszym kontaktem Loreny z tego typu programami - była już uczestniczką kolumbijskiej "La Isla de Los Famosos". Na temat swojego prywatnego życia Lorena nie chciała mówić - z wyjątkiem jednego poczynionego wyznania: "Jestem bardzo zakochana". A na ekran Zone Romantica Lorena wraca już w najbliższą niedzielę!
Mauricio Islas uratował skórę przez spóźnialstwo - autokar, którym miał jechać, dachował. Mauricio spóźnił się na wyjazd ekipy telenoweli Los plateados na plan w stanie Veracruz. Nie wiemy, niestety, dlaczego Islas miał jechać z charakteryzatorami, garderobianymi i innymi członkami ekipy technicznej. Dość, że nie wsiadł do tego autokaru i uniknął obrażeń. 20 członków ekipy wylądowało w szpitalu w stolicy sąsiedniego stanu Puebla.
Kapryśne i ich kaprysy
Ana Serradilla, Ludwika Paleta i Ana Claudia Talancon kręciły reklamę szamponu. Pierwsza i trzecia z tych pań pracowały zgodnie, Ludwice zaś nic się nie podobało - ani jej towarzyszki, ani makijaż, ani fotograf. Skończyło się wielką awanturą i wyrzuceniem z planu... fotografa. Cóż, gwiazdy mają prawo do kaprysów...
Inna kapryśna, której fumy i pomysły stały się ostatnio sławne, to Michelle Vieth. Ma jednak usprawiedliwienie: ciąża. Bardzo przeszkadzają jej zapachy, zwłaszcza jedzeniowe, oraz sam widok jedzenia...
Anette Michel poległa podobno podczas kręcenia sceny "w alkowie" z Demianem Bichirem w telenoweli La otra mitad del sol. Scena wypadła żałośnie, wszystko trzeba było powtarzać. Powód niedyspozycji aktorki? Obecność na planie jej własnej matki. Też sobie mama wybrała moment na odwiedziny!
Ruddy Rodriguez, która poświęca się obecnie swej firmie kosmetycznej (właśnie otwiera czwarty sklep firmowy, w mieście Valencia), nie podejmuje się dużych ról w telenowelach. Przyjęła jednak rólkę w kilku odcinkach serialu Ser bonita no basta z Marjorie de Sousa i Ricardem Alamo. Zagra tam... Ruddy, aktorkę i odnoszącą sukcesy właścicielkę firmy kosmetycznej, udzielającą rad dotyczących makijażu i pielęgnacji skóry swej przyjaciółce, czyli głównej bohaterce serialu! Wyobrażacie sobie Grażynę Szapołowską jaką Grażynę, udzielającą porad kosmetycznych Marcie Mostowiak?? Bo my jednak nie...
Alejandro Fernandez zaśpiewa wraz z trzema tenorami na wielkim koncercie w mieście Meksyk 4 czerwca 2005. Będzie to uroczysty początek międzynarodowej kampanii zapowiadającej Universal Forum of Culture - imprezy mającej odbyć się w roku 2007 i sponsorowanej przez Unicef. "Moje marzenie stanie się rzeczywistością!" - powiedział Alejandro o wspólnym występie. Fernandez śpiewał już razem z Placido Domingo w Wiedniu. Na koncercie w Meksyku oczekiwana jest 50-tysięczna widownia, najdroższe bilety już zostały wyprzedane.
Cynthia Klitbo robi podobno wrażenie z dnia na dzień bardziej zakochanej w Luisie Felipe Tovarze. Tovar towarzyszył Cynthii podczas rozdania nagród Las Palmas de Oro, gdzie aktorka została uhonorowana za całokształt. Trzymała swego partnera mocno i wgapiała się weń rozmarzonym wzrokiem... A Luis Felipe Tovar wraca na ekran Zone Romantica już w czerwcu!
Wokół dzieci
Karina jest w siódmym miesiącu ciąży. Wciąż występuje na scenie - promuję swą płytę z największymi przebojami. "Nie mogę się już doczekać, by zobaczyć twarz mojego dziecka i okładkę nowej płyty. Bóg daje mi obie te rzeczy niemal jednocześnie, więc jestem podwójnie szczęśliwa" - powiedziała.
"Nie, nie zamierzam zatrudniać niańki, po co? Spędzam z synem cały swój wolny czas. Odwożę go i odbieram ze szkoły, kładę spać, a potem idę na próby do naszego męskiego show Solo para mujeres. W weekendy jeździmy popływać do Acapulco lub do parku rozrywki" - opowiadał Sergio Mayer, którego gazety wciąż nie mogą zmusić do potępienia byłej żony, Barbary Mori, iż zostawiła mu ich dziecko wyjeżdżając do pracy do Chile. Było to jednak jeszcze przed tragicznym wypadkiem ekipy Mayera (patrz ostatnia plotka).
Żona Orlanda Fundichely'ego, prezenterka Karina Rivera wypuszcza na rynek sygnowane jej imieniem "biżuterię dziecięcą" i ekskluzywne artykuły dekoracyjne do domu. Orlando i Karina, oficjalnie wciąż małżeństwo, mieszkają w dwóch różnych krajach - Orlando na Florydzie, Karina w Limie, i, jak twierdzi, jej przedsięwzięcie komercyjne "jeszcze bardziej zwiąże ją z Peru"... Dwójka dzieci (13-letni Alejandro i młodsza Doris Alexia) mieszka z matką.
Chiquinquirá Delgado, Mariam Valero, Ricardo Alamo, Marjorie de Sousa, Roberto Messuti, Ana Karina Casanova, Oscar D´León to niektóre z gwiazd, które zbierały w Caracas fundusze na rzecz Fundación Amigos del Nińo con Cáncer (organizacji, która przez 21 lat istnienia pomogła ponad pięciu tysiącom dzieci chorych na raka). Gwiazdy sprzedawały czerwone bransoletki po 15 tys. bolivarów (niecałe 7 dolarów).
Córka Mimi Lazo, Cindy Aoun, zadebiutowała na scenie. 23-letnia panna Aoun studiowała produkcję filmową w Los Angeles, pracowała jako drugi asystent reżysera przy komedii reżyserowanej przez jej wuja, Henrique Lazo Borron y cuenta nueva (2000), potem była astystentką castingu przy amerykańskim filmie o latynoskiej społeczności Real Women Have Curves (2002). Teraz gra jedną ze złych sióstr Kopciuszka w scenicznej adaptacji baśni w Caracas (w bohaterkę wciela się Chiquinquira Delgado) i zbiera bardzo dobre recenzje. "Hijo de gato caza ratón" - komentuje jeden z recenzentów (syn kota poluje na mysz), co znaczy mniej więcej tyle, co przysłowie o jabłoni i padającym jabłku.
Santo contra la invasion de los Marcianos i El planeta de mujeres invasoras - jeśli poetyka tych dwóch tytułów wam coś mówi, to znaczy, że przeczytaliście uważnie sylwetki Giny Romand i Reginy Torne. A dwa wymienione filmy znalazły się w programie przeglądu filmowego Mexico fantastico (el futuro mas aca). Przegląd odbędzie się w czerwcu w Łodzi (3-6 czerwca 2005), Białymstoku (6-10 czerwca), Gliwicach (10-13 czerwca), Krakowie (13-16 czerwca), Poznaniu (17-19 czerwca) i Warszawie (27 czerwca - 3 lipca). Obejrzymy sześć filmów z lat 1945-1966. Hollywoodzkie wzorce (inwazja kosmitów, podróże międzyplanetarne) łączą się w nich z meksykańską stylizacją, elementami meksykańskiej kultury popularnej, folkloru czy azteckich mitów. Dwa z filmów przeglądu wejdą też do repertuaru tegorocznego, szóstego już Festiwalu Filmów Latynoamerykańskich. W programie festiwalu znalazł się film Dias de Santiago, film roku 2004 w Peru, tak ważny w filmografii Milagros Vidal. Pełna lista festiwalowych propozycji i program projekcji powinny wkrótce pojawić się na stronie www.manana.pl.
Odeszli
Mariana Levy, aktorka znana polskim widzom z roli Josefiny w Prawdziwej miłości, zmarła na zawał serca po tym, jak na ulicy próbowano ją okraść. Miała 39 lat, osierociła trójkę dzieci, w tym jedno z pierwszego małżeństwa z Arielem Lopezem Padillą (Mała księżniczka, Maria z przedmieścia).
Edgar Ponce (Ricardo w Przyjaciółkach i rywalkach) zginął w wypadku na motorze podczas kręcenia promocyjnego wideoklipu do show Solo para mujeres, którego producentem jest Sergio Mayer. Trzech innych tancerzy-aktorów zostało poważnie rannych, a w sumie ucierpiało sześciu z dziewięciu mężczyzn biorących udział w show. Wideoklip kręcono około pierwszej w nocy, na jednej z dużych i ważnych ulic na obrzeżach miasta Meksyk. Na jadące szybko motocykle wpadł od tyłu samochód, jadący z prędkością przekraczającą dopuszczalną. Kierowca samochodu został zatrzymany z podejrzeniem, iż był pod wpływem narkotyków, wkrótce jednak zwolniono go za kaucją 80 tys. pesos (ok. 7200 dolarów). "To skandalicznie niska kaucja" - stwierdził Mayer. Jako producent wideoklipu powinien był postarać się o zgodę na nocne zdjęcia na jezdni, broni się jednak, iż "na tej ulicy pozwolenia nie są wymagane", a poza tym "specjalnie kręciliśmy w środku nocy, bo wtedy nie ma tu ruchu prawie wcale". Mayer przyjął też równolegle inną linię obrony: "Prokurator uznał, że to był wypadek, ale ja w to nie wierzę. Ten kierowca to psychopata, najechał na nas specjalnie. Mój Boże, to okropne, to zdarzyło się akurat tego dnia, kiedy mój syn przed snem pobłogosławił mnie. Powiedział: 'pobłogosławię cię, tato, nic ci się złego nie przytrafi'" - mówił Mayer ze łzami w oczach. No cóż, może to i prawda...
|