|
sierpień 2001
Natalia Streignard
Uważa się za osobę bardzo spokojną, cichą, daleką od wszelkiej ekstrawagancji. Ale uwielbia kuchnię japońską i jest wegetarianką. Nie wierzy w reinkarnację. Nie zaśnie bez lektury. Jest osobą bardzo rodzinną - urodziła się jako ostatnia z pięciorga rodzeństwa. I właśnie rozwodzi się z mężem.
Jak sama twierdzi, w szkole nie była zbyt pilną uczennicą. Karierę zaczynała od (tak, ona też) konkurs Miss Wenezuela w 1991 roku. Zagrała w Pedacito de cielo i Dulce enemiga, potem przyszły role, które przyniosły jej prawdziwą popularność: Sol w W sidłach namiętności (Sol de tentacion) i Barbarity w Kobiecie mego życia (La mujer de mi vida). Na planie tego drugiego filmu poznała Kubańczyka Mario Cimarro. Romans wkrótce okazał się czymś więcej: 10 czerwca 1999 roku odbył się ślub pięknej pary.
Dziś, równo dwa lata po tym wydarzeniu, coraz głośniej plotkuje się o rychłym rozwodzie małżonków. Mario pracuje nad serialem Frenesi dla Venevision, Natalia ma wejść do obsady telenoweli Soledad (remake'u serialu Marielena) realizowanym w Peru. Zagra tam czarny charakter. Nie będzie to jej pierwsza praca zagranicą - wystąpiła też w Potędze miłości (Mi destino eres tu) w Meksyku. Podobno właśnie gdy nagrywała ten serial, Mario pracował w Wenezueli i wyczyścił ich wspólne konto w banku, pozbawiając Natalię środków do życia w obcym kraju. Ile prawdy w tej plotce, nie wiadomo.
Na początku lipca 2001 roku aktorka odwiedziła Rumunię. Przyleciała na zaproszenie tutejszej telewizji, tysięcy fanów, a zwłaszcza pewnej ośmioletniej dziewczynki, która napisała do niej wzruszający list. Natalia wzięła udział w programie "Surpize, surprize" i zadebiutowała tu jako wokalistka, śpiewając trzy światowe przeboje. Czy będzie kolejną gwiazdą telenoweli, która nagra płytę? Zobaczymy.
|