|
Milena Santander Była Miss Bikini
luty 2003
Zaczynała karierę w kostiumie kąpielowym - była Miss Bikini Internacional de Porto Rico, pozowała do 72 katalogów kostiumów kąpielowych i nakręciła 15 reklamówek. Tak, tak, okrąglutka Finita była kiedyś niezwykle zgrabną dziewczyną! Pierwszym serialem, w którym wystąpiła, był Mi amada Beatriz (1987, RCTV), gdzie zagrała razem z Astrid Caroliną Herrerą. Potem związała się z Venevision i jest tej stacji wierna - mimo podejmowanych przez RCTV prób namówienia jej do roli w Mi gorda bella z Natalią Streignard oraz mimo obrośniętych już legendą konfliktów z Mimi Lazo. O tych konfliktach nie chce się wypowiadać: "Nie będę tego komentować. Uważam Mimi za znakomitą aktorkę" -mówi tylko.
Oglądaliśmy ją w Samancie, Sile przebaczenia, i Siostrach (Quirpa de tres mujeres)- za rolę Evy w tym serialu dostała aż pięć nagród. Uważa postać Evy za najlepiej napisaną z tych, które miała okazję zagrać - oczywiście obok Finity. Finita zresztą ma swój rzeczywisty pierwowzór: jest nią znajoma Moniki Montanes, scenarzystki serialu. Jako Tata w Kochankach Milena była zdradzana, jako Finita w Wojnie kobiet Finita przez dziesięć lat zdradza swego męża. Jest piękna mimo tuszy, przebojowa mimo niezdecydowania w kwestii swego romansu. Z taką bohaterką może identyfikować się wiele okrągłych Wenezuelek (tych, które nie stać na operacje plastyczne i tych, które mają trochę ciemniejszą cerę niż bohaterki telenowel) - podobno w Wenezueli wielu widzów oglądało Wojnę kobiet właśnie dla Finity.
Milena urodziła się pod znakiem Barana (25 marca) w Caracas. Jest maniakalną czyścioszką. Lubi włoskie pasty i kuchnię japońską. Od byłego męża Włocha nauczyła się trochę włoskiego. Od wielu lat rozwiedziona, od dwóch lat jest związaną z kimś nowym, z małżeństwa ma dziewięcioletnią obecnie córkę Samię. Uważa się za bardzo konserwatywną matkę. Jako nastolatka była kapitanem drużyny siatkówki. Chciałaby poznać osobiście Elvisa Presleya: "poza bym, że był piękny, to miał osobowość". Podziwia papieża, Stevena Spielberga i Gabriela Garcię Marqueza. Gdyby mogła sobie wybrać moment na powtórne narodziny, chciałaby żyć w latach 40. XX wieku, "bo to niezwykle romantyczne czasy". Jej ulubioną książką jest "Przeminęło z wiatrem", a gdyby nie była aktorką, byłaby psychologiem dziecięcym. Marzy o założeniu restauracji.
| kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć |
|
|