|
Ana Karina Manco Gwiazda, która wymaga
czerwiec 2002
Właśnie wyszła za mąż - w Miami, 23 maja 2002, za przedsiębiorcę Pereza Recao. Miała to być bardzo intymna uroczystość - tak przynajmniej zapowiadała Ana Karina - ale okazało się, że ślub i wesele były okazją do spotkania bardzo wielu osób zamieszanych w politykę... Teraz cieszy się miesiącem miodowym i przygotowuje psychicznie do operacji kostki.
Jej słynna kłótnia o rolę z Fabiolą Comenares rozeszła się po kościach, choć do dziś się nie kochają. To w ogóle nie był dobry okres dla Any Kariny. Niemal w tej samej chwili, gdy po trzech tygodniach negocjacji z peruwiańskim producentem (Manco żądała za tę rolę 35 tys. dolarów miesięcznie, Fabiola - 10 tys. ) jej rywalka wygrała, Ana Karina odrzuciła ofertę z Miami, by zagrać w serialu Sueno de amor. "Stawiali zbyt wiele warunków" - powiedziała dziennikarzowi. Cóż, pocieszyła się reklamówką mydła Lux, którą nakręciła tuż potem w Brazylii (a tak na marginesie: kto by was najbardziej do tego mydła przekonał - Nastassja Kinski, Edyta Górniak czy Ana Karina Manco?). Wzięła też udział w reklamie jednorazowych ręczników.
Powszechnie uważa się, że Ana Karina nie zrobiłaby takiej kariery, gdyby nie główne role w telenowelach Leonarda Padrona, który nawet mówił o niej "moja muza". Po pierwszych odcinkach Kochanków dziennikarze zapytali aktorkę, jak czuje się występując nie w głównej, ale w drugoplanowej roli w serialu tego samego twórcy. "Ależ to moja postać jest tu główna!" - oburzyła się Manco. "Nie zawsze bohaterka (protagonista) jest główną, centralną postacią. Na przykład w Pod wiatr to ja byłam bohaterką (protagonista), ale główną postać grała Viviana Gibelli, choć teoretycznie była moim uzupełnieniem (contrafigura). W Kochankach bohaterką jest Ruddy Rodriguez, ale to Chocolate jest najważniejsza. Chocolate, no i może jeszcze Vikinga" - dodała łaskawie. A kto gra Vikingę? Oczywiście Fabiola Colmenares... Hm, a więc panie nie kochały się już jakiś czas przed kłótnią o rolę w Cazando un millionario...
Zwykła dziewczyna
marzec 2001
Mariana, bohaterka Imperium kobiet (El Pais de Las Mujeres); pamiętamy ją także z seriali Pod wiatr (Contra Viento i Marea) i W sidłach namiętności (Sol De Tentacion). Grała w wielu innych telenowelach, m.in. Amores Para Fin De Siglo, którą wspomina najgorzej - na planie wciąż jadła i jadła. Choć my oglądając Imperium kobiet nie zauważamy w jej figurze niczego zbędnego, w Wenezueli Ana Karina Manco uchodzi za osobę z nadwagą. W wywiadach często pada pytanie o to, czy ćwiczy, czy chodzi do siłowni - Ana Karina odpowiada, że godzinę temu poprzysięgła sobie surową dietę: żadnych cukierków i chleba.
Będąc już znaną aktorką, Ana Karina Manco poszła w ślady Viviany Gibelli i zajęła się dziennikarstwem: dla jednej z hiszpańskojęzycznych stacji telewizyjnych w Miami poprowadziła 33 programy Astros i Estrellas (Gwiazdorzy i gwiazdy) wypełnione wywiadami ze znanymi osobami. Na więcej nie starczyło jej cierpliwości - jak sama przyznaje, bardzo szybko nudzi się tym, co robi. Zwykle wystarcza jej entuzjazmu na sześć-osiem miesięcy pracy nad jednym zadaniem. Może dlatego - mimo iż już przy kilku telenowelach ogłaszała "to moja ostatnia" - wciąż trzyma się seriali. Praca nad jednym trwa właśnie około pół roku.
Urodziła się 17 grudnia (w tym dniu przypada rocznica śmierci bohatera Ameryki Południowej Simona Bolivara) - jest więc Strzelcem i podobno ma charakter typowy dla tego znaku. Uwielbia gotować i jeść, przepada zwłaszcza za kuchnią włoską: spaghetti i sosami do spaghetti. Lubi kolor czarny, czerwony i biały, kolekcjonuje okulary i zegarki. Ma obsesję na punkcie swych włosów - ciągle coś w nich usiłuje poprawić. Chciałaby mieć dłuższe nogi. Podziwia Jacka Nicholsona i Mela Gibsona. Najbardziej boi się w życiu samotności. Marzy o miłości (wciąż nie spotkała tego jedynego) i domu pełnym dzieci. Na pytanie, kim jest, odpowiada: "zwykłą dziewczyną, która próbuje nie przeszkadzać w życiu innym i być szczęśliwą".
| kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć |
|
|