|

Książę z bajki
Za kulisami
To bardzo latynoski show - niepoprawny politycznie pod każdym względem. Matka przyszłego pana młodego mówi jednej z kandydatek "Przepraszam cię, ale nie chcę czarnych wnuków!" Ojciec przyszłego pana młodego komentuje kandydatki po pierwszym spotkaniu słowami: "Ta ma głos łóżkowy", "Nie, Dominikanka nie, Dominikanki są za bardzo zabawowe" czy "O, to soczysty owoc... później ci powiem, synu, jaka jest i do czego się nadaje"... Zdarza mu się dotykać dziewcząt, a oskarżany później o molestowanie odpowiada: "jeśli używasz tylko rąk, to nie jest molestowanie!". To wszystko teksty, których żaden Amerykanin nie wypowie publicznie, jeśli nie chce być uznany za buraka - przypomnijmy, że program nagrywany był w USA. Dzięki takiemu zachowaniu obu panów o Księciu z bajki pisała także anglojęzyczna prasa: trochę ze zgrozą, trochę ze śmiechem, a trochę z wyższością, traktując show jak kolejny dowód na nieprzekraczalne odmienności kulturowe.
Ku zaskoczeniu wszystkich, a zwłaszcza uczestniczek programu, Leonardo Garcia zrezygnował ze swej roli Księcia z bajki w trakcie trwania reality show. Oddał swe miejsce dwóm kolegom: aktorom Melvinowi Cabrerze i Jose Luisowi Franco. Producenci spodziewali się, że niektóre z kandydatek poczują się zawiedzione, a inne natychmiast przestawią się na podrywanie nowych Książąt... Jak się zachowały, możecie sami oglądać w kolejnych odcinkach. Plotka głosiła, iż żadna z dziewcząt - zdaniem Leonarda - nie dorastała mu do pięt i wolał zawczasu uniknąć konieczności wiązania się (choćby na jakiś czas i na pokaz) z niechcianą kobietą. Telewizja Telemundo i producent programu Galan Entertainment nie spieszyły się ani z potwierdzaniem, ani dementowaniem tej pogłoski. Nie wyjaśniały również, czy Leonardo mówił prawdę, tłumacząc prasie, iż miał podpisany kontrakt tylko na kilka tygodni, wcale nie do końca show, a jednym z warunków kontraktu było to, iż absolutnie nie musiał się żenić ze zwyciężczynią!
ZA KULISAMI
|