|

Kopciuszek
Jak to się skończyło
Minerva wybrała... Alejandra. Tak, tego, który skradł jej serce już na początku reality show ("to była prawdziwa miłość od pierwszego wejrzenia"), został wyeliminowany przez rodzinę Kopciuszka i przywrócony do programu kilka odcinków później, gdy Minerva nie umiała się pogodzić z jego odejściem. Sam Alejandro Llobet dowiedział się, że został Księciem z Bajki, dopiero w dniu emisji ostatniego odcinka. "Polecono mi napisać nazwisko tego, którego wybrałam, a producenci zatrzymali kartkę. Finalne pocałunki nakręciliśmy z dwoma finalistami, by nie było do końca wiadomo, jak to się skończyło" - wspominała Minerva.
Oto co mówiła o Alejandrze: "Spodobał mi się bardzo od pierwszego dnia, ale oczywiście byłam otwarta na inne możliwości. Byłam gotowa zakochać się w innych kandydatach i każdy dostał taką samą szansę. Jednak moje serce okazało się stałe i wierzę, że nie popełniłam błędu. Alejandro jest fantastyczny, wierzę, że to mój wymarzony rycerz na białym koniu".
Kiedy Minerva wyznała ośmiu kandydatom (którzy pozostali w programie po kolejnych eliminacjach), że jest dwukrotną rozwódką z małą córeczką, dla żadnego nie okazało się to problemem. Nie stłumiło też chęci Alejandra, by wygrać rywalizację. "Wyobraźcie sobie moje szczęście: szukałem kobiety, znalazłem dwie! Vanessa jest cudowna, świetnie się dogadujemy" - mówił w wywiadzie. "Mówił tym swoim charakterystycznym akcentem, który w połączeniu z wyrafinowanym sposobem ubierania się przysporzył mu opinię playboya, która tak zraziła do niego rodzinę Kopciuszka" - skomentował dziennikarz dodając, że Alejandro podbił serce Minervy pozytywnym nastawieniem, optymizmem i wiarą we wspólną przyszłość całej trójki jako rodziny. "Teraz jesteśmy narzeczonymi, żyjemy jak każda para. Minerva mieszka blisko mnie i nieustannie się widujemy; jesteśmy bardzo szczęśliwi" - zapewniał Alejandro w kilka miesięcy po skończeniu programu. Słowo "małżeństwo" oboje wymawiali z wielką ostrożnością i odpowiedzialnością charakterystyczną dla samodzielnej matki, świadomej, że to jej dziecko najboleśniej odczułoby konsekwencje decyzji podjętej pod presją.
I słusznie - jak się okazało, związek Kopciuszka z Alejandrem przetrwał rok. Rozstali się w końcu stycznia 2004, w Miami, dokąd polecieli, gdyż Minerva kręciła tam pilota telenoweli Una mexicana en Nueva York. "Wymagało to ode mnie odwagi, by z nim zerwać, a jemu puściły nerwy i powiedział o mnie sporo przykrych słów tygodnikowi "TV Notas". Okazało się, że moja rodzina miała rację, wszystko, co mi mówili, przed czym mnie w związku z Alejandrem ostrzegali, okazało się prawdą. Więc podjęłam decyzję o rozstaniu, bo nie podobało mi się taki związek, w jakim zaczęliśmy być." - mówiła Minerva. Kopciuszek jednak zmienił jej życie na dobre (przynajmniej tak uważała w lutym 2005). "Dzięki programowi poznałam mężczyznę, z którym chcę być do końca życia. Nazywa się Alex Fernandez, jest szefem firmy produkującej żywność ekologiczną. Jest też bratem producentki serialu Una mexicana en Nueva York - a nie trafiłabym do jego obsady, gdyby nie Kopciuszek. Przestawiła mi go, bo byłam trochę załamana i bardzo rozczarowana co do miłości, a on jest naprawdę wyjątkowym człowiekiem. Jest Wenezuelczykiem, jesteśmy razem już prawie rok. Mieszkał w Phoenix, więc przeprowadziłam się tam pół roku temu. Wzięliśmy już ślub cywilny, a pod koniec 2005 planujemy ślub kościelny" - wyznała Minerva.
A co stało się z telenowelą Una mexicana en Nueva York? Cóż, choć Minerva pokonała prawie sto innych kandydatek do głównej roli, to gwiazdą serialu miał być Mauricio Islas, Plany Telemundo pokrzyżował jednak skandal Islasa z Genesis Rodriguez i pobyt aktora w więzieniu. Realizacja serialu została przełożona "na później". Mówiło się, że Minerva będzie gospodynią reality show Książę z bajki, jednak, jak wiemy, gospodarzem został sam Andres Garcia. Tymczasem Minerva zaczęła pracować w firmie swojego męża...
OSOBY DRAMATU | ZA KULISAMI | JAK TO SIĘ SKOŃCZYŁO
|