|
Cristian de la Fuente
Parzyłby kawę Alowi Pacino
kwiecień 2006
Znalazł się nie tylko na liście 50 najpiękniejszych Latynosów magazynu "People en espanol" (2003 i 2004), ale także na liście 50 najpiękniejszych ludzi świata tygodnika "People", a także na liście "aktorów, których warto obserwować" amerykańskiego magazynu "Vanity Fair". Pisują o nim: "wielka latynoska nadzieja w Hollywood", "godny następca Eduarda Jamesa Olmosa i Andy'ego Garcii". W Hollywood zaczynał od dwóch sezonów w serialu Sprawy rodzinne (Family Law) i epizodu w Bazie Pensacola. Potem przyszła duże role w Wyścigu (Driven, 2001), gdzie dotrzymywał kroku Sylvestrowi Stallone i Burtowi Reynoldsowi. W Minimal Knowledge rok później romansował z Izabellą Miko, Polką, która jako dziecko grała w Panu Kleksie w kosmosie i w Kuchni polskiej, a gdy dorosła, mogliśmy ją oglądać w Wygranych marzeniach. W Łowcach wampirów: Los Muertos (2002) partnerował Jonowi Bon Jovi, a w Sekcji 8 (2003) był jedną z przyczyn intrygi, w którą zamieszani byli John Travolta i Samuel L. Jackson. W Niewierności (Infidelity, 2004) romansował z psychologiem Kim Delaney, znaną nam z Nowojorskich gliniarzy. Grał też w kilku odcinkach CSI: Miami (2004) i kilku innych amerykańskich serialach...
Cristian de la Fuente jest Chilijczykiem, urodził się 10 marca 1974 w Santiago. Jako jedyny syn Adriany, architekta wnętrz, i Hugona, chemika, miał zdobyć dobry zawód na politechnice. Już na początku studiów został jednak zauważony w campusie przez "łowcę twarzy", który namówił go do startowania w konkursie urody "Chile's Superteen". "Miałem 18 lat i głęboką awersję do studiowania sześć lat po to, by powiesić dyplom na ścianie i zadowolić ojca" - wspomina dziś Cristian. Wygrana w konkursie przyniosła mu kontrakt z telewizją. Zaczynał od telenoweli Champana (1994), zagrał w pięciu. I - mimo iż, jak wspomina, "aktorzy w Chile przymierają głodem" - zarobił tyle, że stać go było na opłacenie kursów pilotażu. Dziś ma nie tylko licencję pilota cywilnego, ale jest też porucznikiem rezerwy sił powietrznych chilijskiej armii. Do tego przez kilka lat był w ochotniczej straży pożarnej w Santiago de Chile. Czyż można się dziwić, że stał się symbolem seksu?
Ogromną popularność w Chile przyniosło mu współprowadzenie cyklicznego programu rozrywkowego Venga conmigo, w którym pojawiały się też zagraniczne gwiazdy, jak Sonia Braga czy Salma Hayek. Z Salmą do Chile przylecieli zaprzyjaźnieni z nią producenci amerykańscy - i tak zaczęła się hollywoodzka przygoda Cristiana. Choć niezupełnie - najpierw zaproponowano mu jedną z głównych ról w serialu Reyes y Rey, hiszpańskojęzycznym remake'u przeboju z lat 70. Starksy i Hutch. Był to, niestety, dość nieudany eksperyment telewizji Telemundo. Praca na planie zostawiała jednak de la Fuente dość czasu na zajęcia z amerykańskimi nauczycielami gry aktorskiej i szlifowanie języka. I tak casting do roli młodego adwokata w Sprawach rodzinnych wygrał w cuglach.
Co wiemy o jego życiu prywatnym? Ma 188 cm wzrostu. W styczniu 2002 poślubił Angelicę Castro, chilijską prezenterką telewizyjną i aktorkę, którą oglądaliśmy w serialu Anioł ciemności z Davidem Boreanazem i w filmie Król Skorpion. "Podziwiam w nim pasję do ciągłego uczenia się, wznoszenia na wyższy poziom, doskonalenia. Nigdy nie pomyśli, że już coś umie czy wie wystarczająco dobrze" - mówiła o swym mężu Angelica dwa lata temu. Mają dziecko. Wciąż są razem, mimo romansu Cristiana z Karyme Lozano, który z planu serialu Marzenia nic nie kosztują przeniósł się do życia. Romans wydał się, gdyż Cristian nie należy chyba do osób dyskretnych i taktownych. Widać to było zresztą także po awanturze, jaką rozpętał (no, był jednym z rozpętujących) wokół produkcji tego samego serialu.
Cristian przyznaje się do jednego marzenia: chciałby zagrać z Alem Pacino. "Moglibyśmy razem zrobić kontynuację Człowieka z blizną, dziś, w Miami" - mówi. Ale jeśli Pacino nie miałby ochoty z nim zagrać, de la Fuente wciąż byłby do dyspozycji: "Mógłbym mu nawet parzyć kawę!".
| kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć |
|
|