|
Elluz Peraza i Jorge Martinez
Sielanka trwała krótko
listopad 2002
Ach, co to był za ślub! Była Miss Wenezueli i gwiazda telenoweli wychodziła za mąż za amanta największych telenowelowych przebojów! Właśnie oboje pracowali nad Zemstą, było więc oczywistością, że Venevision zakupiła wyłączność na transmisję z uroczystości (za 50 tys. dolarów). Dziewięć miesięcy później byli już rozwiedzeni... Ale po kolei.
Elluz
W jakiejś sondzie na temat wakacji swojego życia Elluz Peraza (ur. 26 stycznia 1958) opowiedziała o podróży do Disneylandu, w którą wysłali ją rodzice, gdy miała lat 14, a podczas której poznała pewnego czarującego Araba. Poleciała po raz pierwszy do USA i po raz pierwszy całkiem sama - najpierw do Waszyngtonu, gdzie mieszkał jej starszy brat Luis. Stamtąd już razem, samochodem pojechali na Florydę. Zanim jednak Elluz dotarła do Waszyngtonu, miała przesiadkę w Miami. W samolocie do Miami siedziała w grupie niesympatycznych osób - jedynym miłym człowiekiem był Arab, Sami Daddah, który zauważył jej coraz gorszy nastrój. "Zaprowadził mnie do kabiny stewardess i tam zostałam do końca lotu. Częstował mnie szampanem i kanapeczkami przez całą podróż... W Miami byłam ostatnią osobą, która wysiadła z samolotu. Niestety, tuż po lądowaniu poczułam tego szampana, którego wypiłam... Pamiętam, że na lotnisku bardzo dokładnie sprawdzono mój bagaż, rozwijano te wszystkie sery i ciasta pracowicie przygotowane przez moją mamę dla mojego brata. Już nie zobaczyłam tej walizki, bagaż przez pomyłkę poleciał do Baltimore. Potem pojechałam z bratem do Disneylandu - Myszka Miki i wszystko według planu. Największa niespodzianka czekała mnie po powrocie do Caracas: Samir Daddah oświadczył się mojemu ojcu! Samir miał 24 lata. Widzieliśmy się jeszcze ze dwa razy, zawsze pod czujnym okiem mojego taty. Bardzo byłam dumna: w końcu ileż 14-letnich dziewczynek ma prawdziwego, oświadczającego się konkurenta, w dodatku przyjeżdżającego czerwonym, sportowym samochodem?"
Musiała być rzeczywiście śliczną 14-latką. Jako 16-latka zdobyła tytuł Miss Princesita (Miss Księżniczka; ten sam korkurs wygrała wiele lat później Catherine Fulop, późniejsza żona Fernanda Carrilla). Jako 18-latka zdobyła tytuł Miss Wenezuela (1976)! Była najkrócej panującą królową piękności w historii tego konkursu: abdykowała po 36 godzinach, wybierając małżeństwo. "Do konkursu namówili mnie rodzice, ja wtedy czułam się bardziej hipiską niż typem miss, irytowały mnie nawet słodkie stroje miss. Ale kiedy już się tam znalazłam, włożyłam w konkurs całe serce i wygrałam. Przygotowywałam się do konkursu cztery miesiące, to bardzo krótko w porównianiu z innymi uczestniczkami. To było tak, jakbym przyszła w ostatniej chwili i zgarnęła coś, na co nie zapracowałam." Od półtora roku była związana z Nehomarem Bruzualem. "Po konkursie ścigali nas fotoreporterzy, nie było miejsca, by się schować i spokojnie porozmawiać z rodzicami. Ojciec powiedział wtedy: 'już nie jesteś Elluz Peraza, jesteś Miss Wenezuela'. Mój narzeczony dodał: 'Wyobraź sobie, co się będzie działo, gdy będziesz Miss Universum'. I tak się jakoś stało, że stwierdziłam: nie będę, pobieramy się". I pobrali się. (Tak wygląda oficjalna wersja Elluz; mniej oficjalna głosi, iż abdykacja była ucieczką przed skandalem i uprzedzeniem ruchu organizatorów konkursu: wyszło na jaw, iż miss żyje niemal oficjalnie w konkubinacie za przyzwoleniem swoich zbyt liberalnych rodziców...). Urodziła im się córka Eylyn. Małżeństwo przetrwało cztery lata. W 1980 Elluz wyszła za Germana Freitasa, urodziła mu córkę Haillyn, pięć lat później została wdową. Była już uznaną aktorką: pierwszą rolę zagrała nie w telewizji, a w filmie Los Tracaleros u boku Orlanda Urdanety. Pierwszą telenowelą, którą nagrała, byłą Emilia w roku 1980. Potem przyszły m.in. Alba Marina, La Sombra de Piera, Mundo de Fieras, Niebezpieczna, Carita Pintada, Siła przebaczenia, Siostry, ostatnio Zemsta, Secreto de Amor, Lejana como el viento. Zagrała z Aroldem Betancourtem w filmie Cien anos de perdon.
Kiedy zaczynała pracę nad Zemstą, była od 10 lat mężatką po raz trzeci - żoną operatora Hernana Tora. Ale na planie spotkała Jorge Martineza...
Jorge
Urodzony w Argentynie (24 marca 1947), bożyszcze kobiet lat 80. Jorge miał już 53 lata, trzy byłe żony, dwie dorosłe córki i prawie dorosłego syna oraz długą listę byłych kochanek, z których najbardziej sensacyjnie brzmiały nazwiska Veroniki Castro (to był krótki, ale bardzo burzliwy związek), innej gwiazdy telenoweli Lucii Mendez (Trzy razy Zofia) i 17-letniej w chwili romansu Stelli Maris. W ciągu 33 lat kariery zagrał w największych przebojach telenoweli: Maria de Nadie, Manuela, Micaela, Amor Sagrado, La extraña dama...
"Nie pierwszy raz popełniam to szaleństwo, ale w moim wieku jest ono mniej niebezpieczne" - żartował aktor przed ślubem z Elluz. "Ona jest kobietą, o jakiej zawsze marzyłem: słodka, inteligentna, pełna zrozumienia. I w dodatku piękna" - mówił dziennikarzom. Ślub odbył się w lutym 2001 roku w Coral Gables na Florydzie, w luksusowej willi, a wśród gości - poza całą ekipą Zemsty - była Grecia Colmenares, partnerka Martineza m.in. z Maria de Nadie, wraz z mężem.
Po zakończeniu Zemsty młodzi małżonkowie pojechali do Argentyny, gdzie Jorge zagrał niewielką rolę w filmie, a potem wrócili do Miami, gdyż Martinez mieszkał tu już od ponad dwóch lat. Po dziewięciu miesiącach od ślubu Elluz i Jorge, ona z Caracas (gdzie kręciła telenowelę Lejana como el viento), a on z Florydy, za pośrednictwem swoich adwokatów przeprowadzali rozwód. Co się stało?
"Zdrada to jest coś, czego nie jestem w stanie wybaczyć" - mówiła Elluz krótko po rozstaiu. Stugębna plotka głosiła zaś, iż Jorge ma kłopoty, i to duże, z alkoholem. On temu zaprzeczał - a właściwie te pogłoski wyśmiewał. Jednemu z pism udzielił za to wywiadu, w którym przedstawił się jako zgnębiona ofiara przemocy domowej... "Po ślubie najpierw wynajęliśmy mieszkanie dla siebie i drugie dla młodszej córki Elluz, studiującej w Miami. Ale potem przyjechała matka mojej żony i zamieszkała z wnuczką. Wkrótce Elluz zaczęła mówić, że matka zbyt dużo czasu spędza sama, że starsza córka też chciałaby tu przyjechać z Wenezueli... No i w chwili zaćmienia umysłowego zgodziłem się, że zamieszkamy w wielkim domu wszyscy razem: z córkami Elluz, 22-letnią Eylyn i 17-letnią Haillyn, z 84-letnią matką Elluz i z psem Simbą. Zacząłem się czuć przez nie wszystkie osaczony! Póki Elluz była z nami, było jako tako, ale kiedy pojechała pracować do Wenezueli, życie stało się nie do zniesienia. Zostałem sam z rodziną, której nie znałem. Zostałem opiekunem prawnym niepełnoletniej Haillyn, ale to nie było problemem. Eylyn okazała się agresywnym potworem. 22-letnia dziewczyna przewróciła mi dom do góry nogami, zdemolowała go, awanturowała się, rzucała się z pięściami, rzucała we mnie, czym popadło, kradła stąd różne rzeczy. Kilka razy nie obyło się bez interwencji policji. Gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że taka pannica MNIE zrujnuje życie, zabiłbym go śmiechem" - mówił ponuro Jorge. - "Moje stosunki z Elluz układały się coraz gorzej, a kiedy z matką Elluz pojechałem do Caracas, bardzo agresywnie zachował się wobec mnie brat Elluz, Osvaldo Peraza. Próbował mnie pobić. Złożyłem doniesienie na policji, a oni przydzielili mi ochronę, bo to rzeczywiście niebiezpieczny człowiek! Cóż, trudno o sielankę małżeńską w takich warunkach... Ale Haillyn wciąż mieszkała ze mną, była między nami więź, Haillyn rozumiała, jak wiele w tym wszystkim winy jej siostry i jej wuja. Kiedy wyrzuciłem Eylyn, pojechała oczywiście od matki i nie dość, że nakłamała jej, to jeszcze nakłamała dziennikarzom, zrobiła ze mnie alkoholika i tak dalej... Tymczasem to ona podczas mojej nieobecności zmieniła zamki w domu, spaliła mój paszort (na szczęście stary)...Z Elluz porozumiewamy się już tylko za pośrednictwem adwokatów. Jestem zgnębiony, rozczarowany, czuję wielką pustkę. Ale nowotwór trzeba usuwać, więc go usunąłem. Teraz muszę jakoś odbudować swoje życie" - mówił Jorge dziennikarzowi rok temu.
Chyba się jednak pozbierał - wystąpił w teatrze w sztuce Nada de sexo que somos decentes u boku Jose Luisa Santandera i Victorii Ruffo, zagrał w telenoweli w Hiszpanii... "Byłem z kobietą, którą chciałem kochać do końca życia i która miała moje żyie zmienić. No i zmieniła. Nie chcę już więcej nigdy żadnej miłości w życiu!" - zarzeka się.
A Elluz? Pracuje, a w wolnym czasie odpowiada na pytania dziennikarzy, co robi w wolnym czasie. "Nurkuję. Czytam Agathę Christie i Stephena Kinga." Zapytana, czy wciąż wierzy w małżeństwo, mówi szybko:"Oczywiście! Mimo czterech małżestw i trzech rozwodów wciąż w nie wierzę. Może dlatego, że wychowałam się w szczęśliwej rodzinie?".
| kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć |
|
|