english cesky magyar russian romana polski
FAQ | napisz do nas | szukaj
 
Marta Julia
Meksykańska Marilyn Monroe

[więcej...]
Ambar Diaz
Ładna, nie seksowna

[więcej...]


wybierz gwiazdę:

Miguel de Leon
Jestem wierny

grudzień 2005


galeria zdjęć

Kim jestem?

Jestem synem emigrantów z Wysp Kanaryjskich. Urodziłem się w skromnej rodzinie. Wszyscy wiemy, że emigranci to ludzie, których życie wypełnione jest pracą. Jest nas troje rodzeństwa, ja jestem najstarszy, mam dwie siostry - Isabel i Carmen Rosę. Zawsze chciałem być pilotem. Jestem fanatycznym pilotem wirtualnym i świetnie radzę sobie za sterami.

Z czasem trzeba określić się jakoś w życiu. Ja zostałem aktorem. Pociągała mnie gra i sztuka. Po szkole średniej ojciec przekonał mnie, żebym studiował inżynierię. Prawdę mówiąc, nie spodobało mi się to i zrezygnowałem. Później przeniosłem się na administrację. Mniej więcej na drugim semestrze zacząłem uczęszczać na warsztaty teatralne na uczelni. Ostatniego semestru nauki już nie ukończyłem, całkowicie poświeciłem się aktorstwu.

Pierwsze, co mi ojciec powiedział, a raczej zrobił, to stanął przede mną, włożył ręce do kieszeni i puste wywrócił na drugą stronę. Powiedział wtedy: tak będzie wyglądało twoje aktorskie życie. Teraz mogę powiedzieć, że rodzice są bardzo dumni z mojej pracy i dumni ze mnie, jako człowieka.

Jestem aktorem, za aktora się uważam. Nie można mnie jedynie nazwać typem amanta. Występowałem zazwyczaj w takiej roli, ale ja siebie widzę inaczej. Jestem aktorem wykształconym w teatrze uniwersyteckim.

Nie podążam za modami. Ubieram się skromnie i zwyczajnie, niektórzy uważają to za moją wadę. Jednak moim zdaniem, jeśli ulegasz modom, ogranicza cię to jako aktora. Trzeba próbować być jak najbardziej neutralnym. Taki staram się być w życiu, za to moje postaci pełne są specyficznych cech i kolorów. One ulegają modom.

Kariera

W latach 1990-91 tak naprawdę zaczyna się moja kariera w telewizji. Pięć lat spędziłem tutaj, później, w 1997 wyjechałem do Meksyku. Tam przez siedem lat grałem w telenowelach, dwa lata temu wróciłem do kraju. W Wenezueli wystąpiłem w telenoweli Smak twoich ust.

Moja historia w Meksyku jest dość szczególna. Pojechałem tam towarzysząc Gabrieli. Byliśmy tuż po ślubie. Postanowiłem zrezygnować z pracy w Venevision i rozpocząć karierę w nowym kraju. Gabriela w Meksyku osiągnęła bardzo wysoką pozycję, ja nie mogłem na to liczyć. Nie wiem, czy kiedykolwiek w życiu mi się to uda. Nie jest to dla mnie powodem zazdrości czy niepokoju. Jeśli mojej partnerce dobrze się w czymś wiedzie, wspieram ją w tym i podziwiam jej osiągnięcia.

W 2001 dostałem w Meksyku jedną z głównych ról w telenoweli Mała księżniczka. Zostałem zatrudniony przez Televisę. Nakręciłem kolejną telenowelę, byłem już wtedy w separacji, jednak postanowiłem tam zostać. Bardzo lubię firmę, w której pracowałem, kocham Meksyk.

Po ukończeniu ostatniej telenoweli, Alebrijes y rebujos, jaką nakręciłem w Meksyku, dostałem propozycję pracy w Wenezueli. Muszę przyznać, że czułem się wtedy samotny, dlatego wróciłem. To kolejny etap w moim życiu. W Wenezueli kręcę już drugą telenowelę.

Postać z serialu Smak twoich ust, dla której wróciłem do Wenezueli, odcisnęła się na moim życiu, także wewnętrznym. Mój bohater wiele mnie nauczył, między innymi, jak rozwiązywać niektóre problemy w życiu, jak wyplątać się z pewnych układów, przede wszystkim miłosnych. Moja postać miała na ten temat własne zdanie.

Mój bohater z serialu Tylko ty bardzo odcisnął się na mojej osobowości. Właśnie wtedy nastąpiło wiele poważnych zmian w moim życiu prywatnym. Pod koniec telenoweli związałem się z Gabrielą. Trochę wcześniej rozpadł się mój poprzedni związek. Jednocześnie mój serialowy bohater miał podobne przeżycia. Przez chwilę wszystko stało na głowie. To był rok pełen emocji i zmian, wiele się wtedy nauczyłem.

Związek z Gaby Spanic

Niekoniecznie aktorka, z którą grasz w serialu, musi zostać twoją partnerką w prywatnym życiu. To nie jest reguła, ale mnie spotkało to trzy razy. Raz z Gabrielą i był to długi związek, również z Nubią, a wcześniej z jeszcze jedną aktorką. Byliśmy razem dość krótko, ale pracowaliśmy razem.

Jestem wierny i jest to jedna z moich zalet. Jestem szczery i zawsze staram się być skromny w pracy i swoim otoczeniu.

Mam swoje upodobania, podobnie jak ona i każda inna osoba. Trzeba nauczyć się akceptować innych takimi jacy są. Nie przywiązuję wagi do pewnych rzeczy, bywam rozkojarzony, zapominam o reszcie świata i wyłączam się, na przykład kiedy siedzę przy komputerze. Czasem miałem z tego powodu kłopoty. Nie sądzę, by była to przyczyna rozpadu mojego związku, ale na pewno stanowiło to jakiś punk zapalny. Poświęcałem Gabrieli większość swojego czasu. Byłem oddany swojemu małżeństwu.

Kiedy miłość przemija, nie ma sensu szukać wymówek. Nic nie wskazywało na to, że po rozstaniu, ludzie zaczną mówić, że właśnie to było przyczyną.

Aktualny związek

Jennifer poznałem 30 grudnia 2004 roku. Stworzyłem z nią związek zupełnie inny od tych, które miałem do tej pory. W poprzednich byłem ostrożniejszy, teraz po prostu jesteśmy sobą.

Obecnie nie jestem żonaty, tworzymy parę i spodziewamy się dziecka. Lekarka powiedziała, że to najprawdopodobniej dziewczynka, bo nie widać żadnych wypukłości. W przyszłości chcemy się pobrać. Nie załatwiłem jeszcze wszystkich formalności związanych z moim rozwodem. Marzę o tym, by był to ostatni związek w moim życiu. Teraz trudno mi planować małżeństwo. Trochę z tym poczekamy i za rok może dwa, pobierzemy się. (Córka Miguela Isabella urodziła się 5 kwietnia 2006 - przyp. red.)

Moje cele

Najważniejsza w aktorstwie jest możliwość wielokrotnego narodzenia się i śmierci.
Chciałbym zagrać w telenoweli rolę, jakiej dotąd nigdy nie grałem. Na przykład Juana del Diablo w Corazon Salvaje. Każdy aktor chciałby zagrać taką rolę. Z tych, których nie odgrywałem, moją ulubioną postacią jest właśnie ta.
W przyszłości chciałbym wystąpić w filmie pełnometrażowym. Nigdy nie marzyłem o Hollywood, nie mam takich aspiracji.

Wszystkim widzom Zone Romantica ja, Miguel de Leon, przesyłam pozdrowienia, uściski i podziękowania za to, że towarzyszycie nam i naszej pracy.

kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć  

14.12.2006 16:46
Miguel de Leon jest przystojnym facetem i dobrym aktorem.Lubię oglądać filmy z jego udziałem Zauroczył mnie w filmie "Maria Celeste.".

księżniczka

12.12.2006 19:02
szczerze mowiac ja za nim nie przepadam jest brzydki i jak na moje za bardzo nie nadaje sie na aktora

nieznana

10.12.2006 14:20
a mnie najbardziej się podobał w Maria Celeste, mogłaby Romantica ten serial wyemitować.

kaja

08.12.2006 13:40
Miguel de Leon jest przystojny i jest świetnym aktorem najbardziej podobała mi się jego rola w ,,Małej Księżniczce"

Adzi13

03.12.2006 20:37
A ja chętnie obejrzałabym jeszcze raz "Tylko ty",ale nie z uwagi na de Leona tylko ze względu na młodziutką Gaby Spanic i Eduarda Lunę grającego Raymonda.Byli super.

Xenia


[więcej komentarzy...]

 

czwartek
29 lipca 2010


  Droga do sławy


Premiere

  Bezwstydnice


  Zemsta, moja miłość


  Cztery małżeństwa
  i życie



Inne seriale

 Ojciec Coraje

 Kobieta Judasz

 Szmaciana lalka

 Niewolnica Isaura

 To jest życie