|
sierpień 2000
Fernando Colunga
- No i co z tego, że jestem wciąż "el galan" (amant)? Chcę po prostu wykonywać jak najlepiej swoją pracę - mówi 34-letni Fernando Colunga. Przystojny, muskularny (187 cm, 85 kg), o wielkich oczach i szczerym wejrzeniu, które każe wierzyć wielbicielkom, że w życiu jest równie szlachetny jak na ekranie.
Fernando Colunga Olivares urodził się pod znakiem Ryb: 3 marca 1966 roku w Mexico City. Wyrastał w bardzo licznej rodzinie, zżyty z wszystkimi ciotkami i wujami. Gdy, jako chłopiec zapragnął zostać aktorem, przed nimi wcielał się w najsławniejsze gwiazdy ekranu i odgrywał ulubione sceny z filmów. Karierę zaczynał w teatrze, szybko otrzymał propozycje filmowe, ale odnalazł się dopiero w telenowelach. W Maríi Mercedes (1993) zatrudniono go początkowo do udziału w 20 odcinkach -okazał się tak dobry, ze przedłużono mu kontrakt do 90 odcinków. Potem przyszły: Más Allá del Puente (1993), Alondra (1995) María z przedmieść (1995). Esmeralda (1997), Paulina (1998), Nigdy cię nie zapomnę (1999). Teraz kręci Pecado Mortal. Traktuje swój zawód poważnie: wybiera się do USA na studia aktorskie - jak twierdzi, "publiczność, która zawsze mnie wspierała, zasługuje na to, bym się rozwijał i doskonalił".
Mimo trwającego ponad rok związku z Thalią, którą poznał na planie Marii z przedmieść, pozostaje samotny. Dziennikarze uważają go za bardzo kochliwego i co chwila piszą o jego nowych romansach. Fernando twierdzi, że wciąż czeka na kobietę z marzeń. Ale nie lubi mówić o swym życiu prywatnym.
Jego pasją - od czasu, gdy jako 11-latek dostał od ojca żółty rower - są motocykle. I oczywiście szybkie auta. Uwielbia pizzę, zwłaszcza z łososiem, najbardziej lubi kolor zielony, a autorytetem jest dla niego o jciec. Ma w domu charta afgańskiego Maxa i rottweilera Tiarę.


|