|
Norkys Batista
Seksowna także w ciąży
październik 2006
Mi príncipe encantado (Mój oczarowany książę) - taki tytuł miała podobno nosić telenowela Miłość i przemoc. Równolegle do jej realizacji w RCTV, konkurent tej telewizji, Venevision, pracował nad swoim serialem, który otrzymał tytuł Se solicita principe azul (Uprasza się o księcia z bajki). "Dali się podpuścić" - śmiali się szefowie RCTV. "Chciałem zmylić konkurencję, szpiedzy są wszędzie, a wróg nie śpi. Wymyśliłem zmyłkowy tytuł, by nikt niepowołany nie dowiedział się za wcześne, jakiego typu i o czym będzie nasz serial" - mówi scenarzysta Miłości i przemocy Martin Hahn. W rankingach oglądalności serial RCTV pobił na głowę Se solicita... Być może także z powodu ciąży Norkys Batisty, przeżywanej przez kolorową prasę i oglądanej dzień po dniu przez widzów serialu, aż do porodu. Chwilę przed nim plotkowano, że aktorka wzięła 60 tys. bolivarów za prawo do jego sfilmowania przez RCTV i włączenia do serialu... Sebastián Luttinger Batista urodzil się 20 stycznia 2006, ważył 3,525 kg i mierzył 53 cm. "Moi rodzice mieli ośmioro dzieci, mam więc kupę rodzeństwa, ale ja nie planuję takiego tłumu. Myślę, że dwójka dzieci mi wystarczy. Choć, z drugiej strony, kto wie, co będzie, przecież Sebastian też był niespodzianką" - mówiła Norkys. Zamierzała wrócić na plan Miłości i przemocy po niecałym miesiącu od porodu, a dziecko miało towarzyszyć jej w telenoweli. "Żartujemy, że i tak jest najmłodszym aktorem w historii Wenezueli, bo sporo się nagrał będąc jeszcze w moim brzuchu!" - mówiła dziennikarzom. Mąż aktorki Leonardo Luttinger jest dentystą i menadżerem swej żony. Pobrali się 3 maja 2003. Od sierpnia 2006 Norkys jest twarzą kliniki dentystycznych swojego małżonka (klinika mieści się w tym samym mallu, w którym swą restaurację ma Eduardo Luna).
Jak twierdzi Batista, o tym, że jest w ciąży dowiedziała się mniej więcej wtedy, gdy zaproponowano jej główną (już drugą w karierze, przy zaledwie czterotytułowej filmografii) rolę w Miłości i przemocy. "Powiedziałam o tym producentom. Okazało się, że skoro Martin Hahn chce zrobić ‘telenowelę inną niż wszystkie', moja ciąża wcale mojej pracy nie przeszkadza" - mówi Norkys. Przez cztery miesiące fakt, iż aktorka spodziewa się dziecka, był starannie ukrywany przed wszystkimi, którzy nie musieli wiedzieć. "Chcieliśmy, by dla widzów była to prawdziwa niespodzianka, że nie markujemy ciąży. Pół Wenezueli kibicowało mi we wszystkich moich dotychczasowych przedsięwzięciach, teraz razem ze mną przeżywa te ważne dziewięć miesiecy. Zresztą, nie wstydzę się mojego brzucha, nawet w ciąży mogę być seksowną kobietą. Luciano d'Alessandro bardzo się mną opiekuje, jakby naprawdę miał być tatusiem!" - opowiadała Norkys przed rozwiązaniem.
Te "dotychczasowe przedsięwzięcia" to modeling, od którego zaczynała karierę, i który wciąż w niej tkwi - ma nawet internetowy butik z bielizną, którą prezentuje tam na własnym ciele i którą ponoć sama projektuje ("ja te stroje wymyślam i akceptuję końcowy efekt, a szczegółami technicznymi zajmują się fachowcy"). To także start w wyborach Miss Venezuela w roku 1999. Norkys zdobyła tytuły Miss Uśmiechu Colgate i Miss Foto oraz szarfę pierwszej wicemiss. W Wenezueli, inaczej niż wielu krajach, nie ma jasno określonych reguł, które z laureatek konkursu krajowego reprezentują swoje państwo w wyborach Miss World i Miss Universe; za każdym razem decyduje o tym właściciel konkursu, Osmel Sousa. Powoduje to wiele kontrowersji i emocji. Tak też stało się w przypadku Norkys, która zgodnie z początkowymi ustaleniami była już o krok od wyjazdu na Miss Universe, a decyzją Sousy pojechał kto inny. Batista zdobyła za to tytuły 1. wicemiss w konkursie Reinado Internacional del Cafe w Kolumbii i 1. wicemiss w konkusie Miss Mesoameryka Internacional w USA oraz tytuły Miss Atlantico Internacional w Urugwaju i Miss Latina Internacional w USA. Przez konkursy dwa razy zaczynała studia: najpierw administrację i zarządzanie, potem marketing i reklamę. Nie udało się skończyć żadnego z tych kierunków.
Przygodę z telewizją rozpoczęła jeszcze przed konkursami piękności - była modelką i prezenterką w RCTV. Po konkursach przeszła do Venevision, gdzie brała udział w dwóch muzycznych show. Potem zaproszono ją do RCTV na casting do serialu Juana la Virgen (2002). Rolę zdobyła. Zagrała jeszcze w Moja piękna grubaska (2002) i dostała pierwszą główną rolę. Nie byle jaką - w serialu Estrambotica Anastasia (2004), gdzie wcieliła się aż w trzy postaci: Anastasię, Alexandrę i Catalinę, trojaczki wyglądające identycznie, ale o zupełnie innych charakterach. Taki jest wkład Norkys w telenowelowy nurt seriali z bliźniakami.
A potem była już przygoda z Miłościa i przemoc. To jak na razie ostatnia rola 29-letniej (ur. 30 sierpnia 1977) aktorki. Choć kilka dni temu gazety doniosły, że Norkys Yelitza Batista Villarroel de Luttinger (bo tak brzmi pełne nazwisko aktorki) zgodziła się negocjować z wenezuelską edycją "Playboya" pozowanie do pictorialu. Dwa lata temu odrzuciła podobną propozycję ze wzgardą, mówiąc coś o wulgarności. Dziś podobno nie jest od tego, a plotka głosi, iż zarobi 10-15 tys. dolarów. Ale nie chodzi tu o pieniądze. Gdy oglądamy na ekranie mocno zaokrągloną Anę Jesus, która płaczliwym tonem utyskuje, że na pewno już się nie podoba Juanowi i że gdzie się podziała jej talia, słyszymy prawdziwe lęki Norkys. "Jestem trochę neurotyczna, przyznaję. Kilka razy byłam już na granicy depresji, gdy spoglądałam w lustro. Z drugiej strony jestem przecież szczęśliwa, cieszę się każdym dniem, w którym mam dziecko w sobie" - mówiła w wywiadach. Nawet w ciąży nie chciała zrezygnować z rozebranych fotek - z powiększonym biustem pozowała do mocno kiczowatych zdjęć z okazji Mundialu. Do dziś nie pozbyła się kilku kilogramów i obaw, że nie jest już tak atrakcyjna jak jeszcze dwa lata temu...
Wierzymy jednak, że te strachy miną. W końcu to ta sama Norkys, która kilka lat temu tak mówiła o sobie: "Byłam skromna i nieśmiała, już nie jestem. Nie umiałam walczyć o swoje, już umiem. Konkurs Miss Venezuela mnie tego wszystkiego nauczył. Poznałam tam wiele osób, niektóre były bardzo egoistyczne, zazdrosne i szły po trupach. Ja zawsze się chciałam rozwijać, ale brakowało mi odwagi. W kontakcie z takimi osobami musiałam jej nabrać". Teraz uważa się za "przedsiębiorczą marzycielkę". Szczerą ("nie wiem, czy to nie wada") i impulsywną. Jako dziewczynka uwielbiała prace domowe i była przekonana, że szczęście w życiu da jej wykonywanie ich dla ukochanego mężczyzny. Dziś jej ideałem jest mężczyzna "inteligentny, chętny do współpracy, czuły i pełen empatii. Mój mąż nie jest od tego ideału daleki". Kiedy poznaje mężczyznę, najpierw patrzy "na serce. Wiem, że go nie widać, ale się je czuje". Z domu nie wyjdzie bez kolczyków w uszach, a za nic w świecie nie założyłaby na siebie tradycyjnej sukienki ciążowej. Zawsze była bardzo dumna ze swego biustu, nie lubi zaś swych łydek. Wakacje spędza chętnie na plaży, a miastem, w którym mogłaby zamieszkać od zaraz jest Nowy Jork. Boi się węży i karaluchów. W ogóle nie przepada za zwierzętami, nie lubi ich dotykać, "choć króliczki wydają mi się śliczne". Jej sekret urody to "nigdy nie iść spać bez mycia". Ma 176 cm wzrostu.
| kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć |
|
Niektóre zdjęcia pochodzą ze stronn rctv.net i norkysbatista.com
|