|
wrzesień 2000
Alicia - Miss Universum z charakterem
Ma nogi po szyję i stalowe nerwy. To miss, o której plotkowano najwięcej. I najzłośliwiej. Uznano jej zachowanie za kontrowersyjne i dwa razy domagano się odebrania jej korony. Plotki o niej nie ustały także, gdy była już gwiazdą telenoweli. Oto historia Alicii Machado, którą pamiętamy jako Samantę.
To właśnie ta miss, której - być może to pamiętacie - tuż po koronacji korona spadła z głowy. Mimo wzruszenia i emocji, naturalnych w takim momencie, zachowała zimną krew i po prostu mocno wcisnęła koronę na właściwe miejsce.
Była czwartą w historii Miss Universum pochodzącą z Wenezueli. Urodziła się w 1977 roku w Maracay jako córka właściciela sklepu z zabawkami i pośredniczki w handlu nieruchomościami. Została miss swojej prowincji, potem Miss Wenezuela. Studiowała zarządzanie, gdy wygrała konkurs Miss Universum (za nią były Miss Aruba i Miss Finladii). Wygrała też konkurencję kostiumów kąpielowych.
To był maj 1996 roku. Na konferencji prasowej po konkursie, Alicia Machado zapytana o najbliższe plany, odpowiedziała: "jeść, jeść, jeść!". Ważyła wtedy 51 kg przy wzroście 175 cm. W ciągu kilku następnych miesięcy przytyła. Tuż przed wyborami Miss Nastolatek USA w sierpniu 1996, kiedy to Alicia miała pokazać się na scenie (konkursy Miss Universum i Miss USA mają wspólnego organizatora) zaczęły się szerzyć plotki, że jest tak gruba, iż należałoby ją pozbawić korony. Podobno nakazano jej schudnięcie 12 kg w ciągu dwóch tygodni. Nie wiadomo, czy schudła, czy też pogłoski o tuszy były przesadzone - stojąc obok Miss Nastolatek Alicia wydawała się większa niż podczas własnej koronacji, ale wcale nie ogromna.
Bezlitosna plotka uporczywie głosiła, iż do zimy Alicia zdążyła utyć już o 13 kilogramów.
W lutym 1997 roku organizatorzy konkursu Miss Universum postanowili poddać Najpiękniejszą publicznej kuracji odchudzającej. Zatrudniono znanego trenera i autora książek o fitness Edwarda Jackowskiego, by opracował program ćwiczeń dla Alicii. W jednym z najbardziej ekskluzywnych klubów fitness na Manhatanie "Exude" Alicia - ubrana w klubową koszulkę i obcisłe czarne spodenki - skakała na skakance i wyginała się w takt muzyki z filmu Rocky. A przed nią - tłum reporterów, fotografów i kamery telewizyjne.
Alicia pokazywała, jak ją to wszystko bawi, ale nie była szczęśliwa. Kto byłby, zmuszony do pozowania do upokarzających zdjęć i wysłuchiwania komentarzy w stylu: Alicia, podnieś nogę trochę wyżej, no chyba możesz?! Jej uśmiech był wymuszony, ale nie schodził z jej twarzy. Cóż, ma charakter.
Po tym żenującym pokazie traktowania miss jak zabawkę, rozpoczęła się w Stanach publiczna dyskusja, czy organizatorzy konkursów piękności nie posuwają się za daleko? Całą historia była wodą na młyn tych, którzy twierdzili, że konkursy takie to zwyczajne, podłe wykorzystywanie młodych, często nieprzygotowanych psychicznie kobiet, traktowanych jakby nie miały woli, rozumu ani uczuć.
"Kogo to obchodzi, że miss trochę przytyła?" - pytały zdroworozsądkowo media. Szybko okazało się, że obchodzi, i to bardzo. Podczas wyborów Miss USA 1997, gdy na scenie zostały trzy wybrane kandydatki (przyszła miss i dwie wicemiss) prowadzący konkurs George Hamilton zadał im pytanie: "Miss Universum jest przedmiotem uwagi prasy z powodu jej problemów z wagą. Jeśli to przydarzyłoby się tobie, jakbyś się zachowała?"
Cóż, Alicia maszerując przez scenę wyglądała grubo. Jeszcze gorzej wyglądała jej twarz - wydawała się po prostu ogromna. Przyjaciele Alicji twierdzą, że to z powodu makijażu i że nie był on bynajmniej przypadkowy.
Krótko po tych wyborach Alicia i nowa Miss USA wystąpiły w jednym z odcinków serialu Pomoc domowa (pan Sheffield został zaproszony do jury konkursu piękności). Alicia weszła do pokoju i przywitała się z Fran: "Cześć, jestem Alicia Machado!" "Z serialu Kto tu rządzi?" - odpowiedziała pomoc domowa. "Nie, to Alyssa Milano. Ja jestem Miss Universum". "Och, Miss Węgier!" - wykrzyknęła Fran Drescher. Hungary (Węgry) i hungry (głodny) wymawia się po angielsku prawie tak samo.
We wszystkich wywiadach pytano ją, dlaczego utyła. "Każda miss tyje kilka kilo, bo przed wyborami poddawane jesteśmy morderczej diecie" - odpowiadała. "W dodatku obowiązki miss łączą się z podróżami, jadam więc nieregularnie, w każdym kraju muszę próbować regionalnych potraw."
Po raz drugi chciano jej odebrać koronę, gdy wystawiła swoją szarfę Miss na aukcję. "Byłam na imprezie organizowanej dla zebrania funduszy na pomoc dzieciom chorym na AIDS. Nie musiałam płacić, bo byłam specjalnym gościem, a fundusze zbierano m.in. z biletów wstępu. Czułam się nie najlepiej, bo siedziałam tam tylko do ozdoby, postanowiłam więc zlicytować moją szarfę. Kupiono ją za 6 tys. dolarów." - opowiada Alicia.
Na pytanie, jak się czuje jako kontrowersyjna miss, Alicia odpowiadała: "Świetnie. Przynajmniej coś się dzieje - najgorsza jest nuda i rutyna."
Podczas wyborów Miss Universum 1997, Alicia tańczyła przytulona do Enrique Iglesiasa, który śpiewał "Only You". Wyglądali razem tak pięknie, że plotkarze natychmiast utworzyli z nich parę. Kiedy Alicia przekazywała swoją koronę nowej Miss Universum (Brook Lee - Miss USA), korona przekrzywiła się i prawie zjechała z głowy Brook. Ale ona też zachowała zimną krew i osadziła koronę na właściwym miejscu.
Spośród wielu propozycji - gry w filmie, serialach telewizyjnych, soap-operach, pozowania do kalendarzy, a nawet nagrań płytowych - Alicia wybrała udział w telenoweli. Wróciła do Wenezueli i zagrała tytułową rolę w Samancie. W styczniu 1998 roku powróciła na łamy prasy. Jej chłopak został oskarżony o zabójstwo swojego szwagra - męża swojej niedawno zmarłej siostry. Alicię podejrzewano, iż prowadziła samochód, którym chłopak uciekał. Miała jednak niepodważalne alibi - była na planie filmu.
Dziś ocenia swoje królowanie jako wielką szkołę życia i charakteru. "To najlepsze, co mi się w życiu przydarzyło. Zostałam osobą znaną, co otworzyło mi wiele drzwi. Jestem silniejsza, nauczyłam się walczyć o swoje. Wiem, czego chcę w życiu - chcę być aktorką, a ten zawód wymaga odporności psychicznej" - mówi była Miss Universum.
|